Przed rozpoczęciem sezonu 2011/2012 w T-Mobile Ekstraklasie sztab szkoleniowy Podbeskidzia oraz Zarząd Klubu uważnie penetrowali rynek transferowy poszukując wzmocnień, które pomogą w skutecznej walce w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Trener Robert Kasperczyk zapowiadał, że aby można było osiągać sukcesy i realizować wyznaczone cele, potrzebna jest silna i wyrównana kadra. W końcu tylko „oddech kolegi” chcącego przedrzeć się do wyjściowego składu i czekającego na błąd, potrafi mobilizować do ciężkiej pracy i koncentracji. Niektórzy piłkarze Podbeskidzia, którzy byli pewniakami w składzie Kasperczyka w I lidze, nie udźwignęli ciężaru meczów w T-Mobile Ekstraklasie. Wystarczy zauważyć, że w dwóch pierwszych spotkaniach z Jagiellonią i GKS-em, w wyjściowej jedenastce pojawili się piłkarze, którzy kilka miesięcy wcześniej w znacznej mierze przyczynili się do awansu. „Nowe twarze” zameldowały się na placu gry dopiero przy próbie ratowania wyniku w Bełchatowie (wejście na boisko Adriana Sikory i Mateja Nathera).
Po blamażu w Bełchatowie Kasperczyk, dysponując szeroką kadrą, zaczął szukać rozwiązań. Kilku nowych piłkarzy wykorzystało swoją szansę i utrzymało miejsce w wyjściowej jedenastce. Wydawało się, że niezagrożona w bramce jest pozycja Richarda Zajaca. Nic bardziej mylnego. Od trzeciej kolejki bramki Górali strzeże Mateusz Bąk, który spisuje się rewelacyjnie, nie popełnia błędów i zasłużenie został wyróżniony przez dziennikarzy tygodnika „Piłka Nożna”. 28-letniego golkipera wybrano najlepszym bramkarzem września w T-Mobile Ekstraklasie.
Do zauważalnej zmiany doszło też na pozycji lewego obrońcy. Krzysztof Król zajął miejsce Michała Osińskiego i od trzeciej kolejki nie daje sobie wyrwać miejsca w wyjściowym składzie. A dla popularnego „Osy” pozostaje jedynie gra w rezerwach. Przez dłuższy czas na środku obrony trener stawiał również na Ondreja Sourka. Niestety jego błąd w spotkaniu z Ruchem Chorzów, po którym bramkę strzelił Maciej Jankowski sprawił, że były gracz MSK Żylina wylądował na ławce rezerwowych.
W środku pomocy Kasperczyk odważnie stawiał na Nathera. Zawodnik ten nie potrafił jednak przebić się na stałe do wyjściowego składu i w dziewięciu spotkaniach tylko raz udało mu się zagrać pełne 90 minut. Pokazuje to też, że Kasperczyk w środku pomocy ma bardzo duże pole manewru i na boisku pojawiają się ci, którzy są w najlepszej dyspozycji. W ostatnich spotkaniach szkoleniowiec Podbeskidzia odważnie zaczął stawiać na Izraelczyka Lirana Cohena. Dobry technicznie zawodnik, potrafiący kapitalnie asystować, potrzebuje jeszcze trochę czasu, by na dobre „wejść” do zespołu. Dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach, która właśnie jest na półmetku, powinna mu w tym pomóc. Wielce prawdopodobne, że do wyjściowego składu Podbeskidzia niebawem głośno zacznie dobijać się Serginho. 21-letni Brazylijczyk pojawił się dotychczas tylko raz na placu gry, ale jego sytuacja jest bardzo podobna do wspomnianego wcześniej Cohena.
O tym, że Adrian Sikora zacznie strzelać bramki wiedział każdy. Pytanie pozostawało jedno: kiedy? Do pełnej dyspozycji były król strzelców naszej Ekstraklasy dochodził systematycznie. Wytrawni obserwatorzy zauważają, że ostatnie dwa mecze Podbeskidzia (z Lechią i ŁKS-em) były zdecydowanie najlepsze w wykonaniu Sikory. I oby tendencja zwyżkowa została utrzymana.
Niespodziewanie najwięcej problemów z przedarciem się do wyjściowej jedenastki miał były Góral, czyli Mariusz Sacha. Występ przeciwko GKS-owi Bełchatów w Pucharze Polski i strzelona bramka powinny podbudować popularnego „Saszkę” do jeszcze lepszych występów.
Powyższa analiza pokazuje, że wszystkie transfery poczynione przez Zarząd Klubu przed rundą jesienną sezonu 2011/2012 nie były jedynie uzupełnieniami, a wzmocnieniami składu. Większość nowych zawodników już teraz odgrywa w Podbeskidziu bardzo ważną rolę. Kolejni są bardzo blisko pewnego miejsca w wyjściowej jedenastce. Idąc tym tokiem myślenia, wiele wskazuje na to, że w trakcie zimowego okienka transferowego władze Podbeskidzia oraz sztab szkoleniowy ponownie, uważnie będą rozglądać się za piłkarzami, którzy zasilą szeregi Górali podczas wiosennej batalii w elicie.
Podbeskidzie
Kraków
Podbeskidzie
Kraków
| Relacja na żywo | |
| Informacja o meczu | Pomeczowa relacja |
| poz. | nazwa klubu | m. | pkt | bilans |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 56 | 47-31 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 55 | 44-28 |
| 3. | Legia Warszawa | 30 | 53 | 42-17 |
| 4. | Lech Poznań | 30 | 52 | 42-22 |
| 5. | Korona Kielce | 30 | 48 | 34-29 |
| 6. | Polonia Warszawa | 30 | 45 | 33-32 |
| 7. | Wisła Kraków | 30 | 43 | 29-26 |
| 8. | Górnik Zabrze | 30 | 42 | 36-30 |
| 9. | Zagłębie Lubin | 30 | 40 | 36-42 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 30 | 39 | 35-45 |
| 11. | Widzew Łódź | 30 | 39 | 25-26 |
| 12. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 30 | 35 | 26-39 |
| 13. | Lechia Gdańsk | 30 | 31 | 21-30 |
| 14. | GKS Bełchatów | 30 | 31 | 34-36 |
| 15. | Łódzki KS | 30 | 24 | 23-53 |
| 16. | Cracovia | 30 | 22 | 20-41 |































