Po raz drugi w odstępie zaledwie kilku dni dojdzie do konfrontacji naszej drużyny ze Śląskiem Wrocław. W pucharze Górale rywalowi nie sprostali, dobrze więc, że okazja do zrewanżowania się nadchodzi tak szybko.
W sobotnie popołudnie bielszczan czeka bez wątpienia trudne zadanie. Jakby nie oceniać ostatniego występu Śląska w T-Mobile Ekstraklasie, przegranego w kiepskim stylu w Bełchatowie, jest to zespół zaliczający się do ścisłej czołówki w stawce. Druga lokata i sześć wygranych meczów z 10 rozegranych nakazują we wrocławskiej ekipie upatrywać faworyta najbliższej potyczki.
Powyższe oczywiście nie oznacza, że Podbeskidzie będzie tylko przyglądać się w sobotę wyczynom podopiecznych trenera Oresta Lenczyka. Wtorkowy mecz Pucharu Polski dowiódł, że Górale mogą być równorzędnym przeciwnikiem dla uczestnika europejskich pucharów z tego sezonu. I owszem, można powiedzieć, iż Śląsk stosunkowo niewielkim nakładem sił wywiózł z Bielska-Białej awans do ćwierćfinału pucharowej rywalizacji, ale też trzeba mieć na uwadze, że w meczu T-Mobile Ekstraklasy we Wrocławiu zobaczymy niemal w stu procentach inną jedenastkę Podbeskidzia. Do składu powrócą kluczowi piłkarze, którzy we wtorek odpoczywali i mieli okazję przyjrzeć się grze Śląska. A ta budzi uznanie z uwagi na indywidualności, potrafiące jedną akcją rozstrzygać losy poszczególnych spotkań.
Z obozu wrocławskiej drużyny napływają wieści pozytywne dla wicelidera rozgrywek. Po przebytych chorobach do pełni sił powracają Jarosław Fojut, Piotr Celeban i Waldemar Sobota, szkoleniowiec Śląska może więc desygnować na murawę teoretycznie najmocniejszy skład. Zobaczymy natomiast, jak wysiłek meczowy z pucharowej potyczki wpłynie na dyspozycję gwiazd zespołu – Sebastiana Mili i Johana Voskampa. Im trener Lenczyk zaordynował we wtorkowym spotkaniu niemal cały dystans meczowy. Pomogło to wrocławianom w awansie, ale nie musi mieć pozytywnego oddźwięku za dwa dni.
Przeciwnie, prawie w całości rezerwowy skład, desygnował do gry trener Robert Kasperczyk. Kilku zawodników pokazało, że można na nich liczyć i włączać bez zahamowań do meczowej osiemnastki. Niemniej z dużą dozą prawdopodobieństwa oczekiwać należy powrotu nominalnie „wyjściowych” piłkarzy.
I jeszcze na koniec refleksja odnosząca się do rywalizacji Podbeskidzia z czołowymi zespołami w kraju. W roli drużyny przyjezdnej Górale radzą sobie całkiem przyzwoicie w tak teoretycznie trudnych meczach. Jak zgodnie mówili szkoleniowcy Podbeskidzia i Śląska po meczu sprzed dwóch dni, ekstraklasowa konfrontacja będzie czymś zupełnie innym. I może też idąc tym tropem, po rewanżu inne będą nastroje bielskich kibiców.
Początek spotkania 22 października o godzinie 15.45.
Podbeskidzie
Kraków
Podbeskidzie
Kraków
| Relacja na żywo | |
| Informacja o meczu | Pomeczowa relacja |
| poz. | nazwa klubu | m. | pkt | bilans |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 56 | 47-31 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 55 | 44-28 |
| 3. | Legia Warszawa | 30 | 53 | 42-17 |
| 4. | Lech Poznań | 30 | 52 | 42-22 |
| 5. | Korona Kielce | 30 | 48 | 34-29 |
| 6. | Polonia Warszawa | 30 | 45 | 33-32 |
| 7. | Wisła Kraków | 30 | 43 | 29-26 |
| 8. | Górnik Zabrze | 30 | 42 | 36-30 |
| 9. | Zagłębie Lubin | 30 | 40 | 36-42 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 30 | 39 | 35-45 |
| 11. | Widzew Łódź | 30 | 39 | 25-26 |
| 12. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 30 | 35 | 26-39 |
| 13. | Lechia Gdańsk | 30 | 31 | 21-30 |
| 14. | GKS Bełchatów | 30 | 31 | 34-36 |
| 15. | Łódzki KS | 30 | 24 | 23-53 |
| 16. | Cracovia | 30 | 22 | 20-41 |































