12. kolejka T-Mobile Ekstraklasy, meczem Wisły z Podbeskidziem, przywołuje piękne dla kibiców Górali wspomnienia pucharowej rywalizacji obu drużyn. Liga to zupełnie inna bajka, co nie oznacza, że efekt nie będzie ten sam.
Minionej soboty bielszczanie mierzyli się z liderującym rozgrywkom Śląskiem Wrocław, a już za dwa dni czeka Podbeskidzie kolejna arcytrudna przeszkoda w drodze po ligowe punkty. Wisła Kraków – aktualny mistrz Polski, trzecia drużyna w tabeli po 11 potyczkach, uczestnik fazy grupowej tegorocznej Ligi Europejskiej. Czyż można wyobrazić sobie lepszą rekomendację najbliższego przeciwnika?
By jednak nie przesłodzić obrazu zespołu Białej Gwiazdy należy wspomnieć o kilku istotnych aspektach. Głośniej niż o korzystnych wynikach drużyny pod wodzą holenderskiego szkoleniowca Roberta Maaskanta mówiło się ostatnio o pracy arbitrów meczów krakowian. Ci bowiem przychylnym okiem patrzyli, jak obrońca Kew Jaliens fauluje bramkarza Jagiellonii w strefie „nietykalności” golkipera, a w niedzielę dostrzegli (choć nie powinni) spalonego przy akcji ŁKS-u, dającej wyrównanie w spotkaniu w Łodzi. Jakże inaczej wyglądałaby sytuacja Wisły w tabeli, gdyby nie przywołane epizody.
Dzisiejsza Wisła to też nie ta drużyna, która bez cienia wątpliwości sięgnęła po mistrzowski tytuł. Siła krakowskiej ekipy opierała się wówczas głównie na dwóch filarach zespołu, ofensywnych graczach – Patryku Małeckim i Maorze Meliksonie. Obaj leczą aktualnie poważniejsze kontuzje i Góralom, przynajmniej w meczu w Krakowie, krzywdy nie wyrządzą. Dodajmy, że trzy z czterech ostatnich gier przyniosły krakowianom zgarnięcie pełnej puli, co z kolei zatarło obraz bardzo przeciętnego startu rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy.
Obowiązkowo w rzetelnym przedstawieniu Białej Gwiazdy podkreślić należy rolę fenomenalnego snajpera Davida Bitona. Izraelczyk ma na koncie indywidualnym już dziewięć trafień, które zdobywa z zadziwiającą regularnością i... łatwością. W zwyżkującej formie jest ponadto defensor Michael Lamey – strzelec dwóch goli we wczorajszym meczu pucharowym z Limanovią – pomocnik rodem ze Słowenii Andraż Kirm, a także niebezpieczny, lewonożny Argentyńczyk Gervasio Nunez. Na nich z całą pewnością sztab szkoleniowy bielszczan zwrócił baczną uwagę, nie zapominając, iż krakowskiej drużynie – pomimo niezaprzeczalnych atutów ofensywnych – daleko do defensywnej stabilności.
Powyższy mankament to bezsprzecznie szansa Górali. Warunek jest jednak oczywisty – poprawa skuteczności w finalizowaniu akcji. Tego właśnie zabrakło bielszczanom, by wywieźć choćby punkt z Wrocławia, jak również ograć pewnie na wyjeździe ŁKS Łódź. Nad elementem skuteczności bielski zespół pracował w bieżącym tygodniu, teraz wyczekiwać należy z niecierpliwością rzeczywistego, boiskowego odniesienia. Cieszy dobra sytuacja kadrowa Podbeskidzia. Do pierwszej drużyny, na wniosek trenera Roberta Kasperczyka, przywrócony został pomocnik Maciej Rogalski i jedynie kontuzjowany Dariusz Kołodziej pozostaje poza meczową kadrą. Do zdrowia wraca bramkarz Mateusz Bąk, choć w Krakowie zagra zapewne stabilny ostatnio Richard Zajac, uraz wyleczył także boczny obrońca Krzysztof Król.
Rywalizacja bielsko-krakowska przywołuje wspomnienia pucharowej batalii obu drużyn z minionego sezonu. Pod Wawelem sensacyjny skalp w postaci wygranej 1:0 stał się udziałem Podbeskidzia, które zaliczkę obroniło po fenomenalnym „pościgu” w Bielsku-Białej, o czym szerzej pisaliśmy wczoraj. Przed krakowianami zatem Górale nie powinni czuć nadmiernego respektu. Przy maksymalnym zaangażowaniu i konsekwentnej realizacji taktycznych założeń, goście mogą wrócić pod Szyndzielnię z tarczą.
Początek sobotniego spotkania o godzinie 18.00. Wciąż można zapisywać się na wyjazd do Krakowa i wspierać Górali w walce o ekstraklasowe punkty. Szczegółowe informacje dostępne są tutaj.
Podbeskidzie
Kraków
Podbeskidzie
Kraków
| Relacja na żywo | |
| Informacja o meczu | Pomeczowa relacja |
| poz. | nazwa klubu | m. | pkt | bilans |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 56 | 47-31 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 55 | 44-28 |
| 3. | Legia Warszawa | 30 | 53 | 42-17 |
| 4. | Lech Poznań | 30 | 52 | 42-22 |
| 5. | Korona Kielce | 30 | 48 | 34-29 |
| 6. | Polonia Warszawa | 30 | 45 | 33-32 |
| 7. | Wisła Kraków | 30 | 43 | 29-26 |
| 8. | Górnik Zabrze | 30 | 42 | 36-30 |
| 9. | Zagłębie Lubin | 30 | 40 | 36-42 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 30 | 39 | 35-45 |
| 11. | Widzew Łódź | 30 | 39 | 25-26 |
| 12. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 30 | 35 | 26-39 |
| 13. | Lechia Gdańsk | 30 | 31 | 21-30 |
| 14. | GKS Bełchatów | 30 | 31 | 34-36 |
| 15. | Łódzki KS | 30 | 24 | 23-53 |
| 16. | Cracovia | 30 | 22 | 20-41 |































