Na taki mecz kibice w Bielsku-Białej czekali bardzo długo. Podbeskidzie jest już w Ekstraklasie, stąd możliwość regularnego mierzenia się w walce o punkty z ligowymi potentatami. Takim bez wątpienia jest Lech Poznań, któremu Górale zechcą w poniedziałek przeciwstawić się.
Potyczka 14. kolejki T-Mobile Ekstraklasy niesie ze sobą olbrzymią dawkę piłkarskich emocji. Przedsmakiem meczów z najlepszymi były zmagania Górali w Pucharze Polski poprzedniego sezonu, kiedy udowodnili, że są w stanie nawiązać równorzędną walkę. Szkoleniowiec Robert Kasperczyk podkreślił jednak, iż rzeczywistość ekstraklasowa jest zupełnie inna. Tu Lech zagra na przysłowiowego „maksa”, bez jakiejkolwiek taryfy ulgowej czy oszczędzania najmocniejszych zawodników w kadrze drużyny. Oznacza to, że na Stadionie Miejskim będziemy świadkami futbolowego święta bez względu na wynik konfrontacji.
Poznaniacy do Bielska-Białej przyjeżdżają rozczarowani ostatnimi występami, ale co za tym idzie również wyjątkowo zmobilizowani. W ostatnich trzech spotkaniach – z Lechią Gdańsk, Legią Warszawa i Polonią Warszawa – gracze pod wodzą trenera Jose Mari Bakero nie pokusili się o ani jedną skuteczną akcję, toteż dorobek punktowy zwiększyli zaledwie o dwa „oczka”. Lech zatem rozczarowuje. Piąte miejsce w tabeli „Kolejorza” to stan poniżej oczekiwań, dodatkowo poznański zespół poniósł w bieżących rozgrywkach aż cztery porażki (tylko o jedną mniej od Podbeskidzia). Aż trudno natomiast wyobrazić sobie, w jakiej sytuacji znajdowałby się Lech, gdyby nie fantastyczny snajper z Łotwy Artjom Rudnev. Spośród 22 goli poznaniaków najlepszy napastnik T-Mobile Ekstraklasy zanotował 14 trafień. Jakże pozytywną wiadomością dla bielszczan w tym kontekście jest fakt, że Rudnev w ostatnich dniach leczy kontuzję i jego występ przeciwko Góralom wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania. Zabraknąć może także uskarżających się na kontuzje graczy defensywnych – Manuela Arboledy i Marcina Kikuta.
Przyjazd ekipy ze stolicy Wielkopolski poprzedziła sparingowa potyczka z drugoligową Jarotą Jarocin. Poznaniacy przystąpili do meczu w mocnym składzie, ale okazało się, że problem ze zdobywaniem goli nie jest do końca zażegnany. Lech triumfował 1:0 po strzale Bartosza Ślusarskiego na trzy minuty przed gwizdkiem kończącym sparing. Oczywiście powyższe rozważania dalekie są od tego, by uznawać poznaniaków za zespół pogrążony w kryzysie, którego obawiać się nie należy. To rywal mający w składzie wielu nietuzinkowych piłkarzy, by wspomnieć choćby świetnie prezentującą się „na papierze” linię pomocy z Jakubem Wilkiem, Rafałem Murawskim, Semirem Stiliciem czy Segiejem Kriwcem.
Ligowego potentata Górale nie przestraszą się – to już wiemy. Wniosek wysnuć można na podstawie dotychczasowych meczów z najsilniejszymi w kraju zespołami (m.in. wygrane z Legią i Wisłą), a także zapowiedzi szkoleniowca Podbeskidzia, który jasno zadeklarował, że w poniedziałek ujrzymy drużynę zdeterminowaną, by dać kibicom w Bielsku-Białej radość z wygranej na własnym boisku. Jutro bielszczanie udają się w godzinach południowych do Cieszyna, gdzie w spokoju przejdą ostatnie szlify przed arcyciekawie zapowiadającym się starciem. Trener Kasperczyk ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy poza kontuzjowanymi od dłuższego czasu Dariuszem Kołodziejem i Jackiem Broniewiczem. A w obecnym szerokim składzie Górali jest w kim wybierać. Podczas wewnętrznej gry kontrolnej drużyn Podbeskidzia z dobrej strony zaprezentowali się m.in. pomocnicy – Maciej Rogalski i Brazylijczyk Serginho. Nie można jednak i tak ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że „załapią się” do meczowej osiemnastki, podobnie jak nad wyraz aktywny w czwartkowym sparingu Adrian Sikora. W zespole dopisują nastroje – bojowe przed takim meczem, wyzwalającym dodatkowe emocje i... przywołującym pucharowe wspomnienia.
Z jakim efektem powalczą bielszczanie przekonamy się w poniedziałkowy wieczór. Początek spotkania Podbeskidzie – Lech o godzinie 18.30. Przyjdź po ostatnie bilety na ten mecz i wspomóż Górali dopingiem!
Podbeskidzie
Kraków
| Relacja na żywo | |
| Pomeczowa relacja |
| poz. | nazwa klubu | m. | pkt | bilans |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 56 | 47-31 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 55 | 44-28 |
| 3. | Legia Warszawa | 30 | 53 | 42-17 |
| 4. | Lech Poznań | 30 | 52 | 42-22 |
| 5. | Korona Kielce | 30 | 48 | 34-29 |
| 6. | Polonia Warszawa | 30 | 45 | 33-32 |
| 7. | Wisła Kraków | 30 | 43 | 29-26 |
| 8. | Górnik Zabrze | 30 | 42 | 36-30 |
| 9. | Zagłębie Lubin | 30 | 40 | 36-42 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 30 | 39 | 35-45 |
| 11. | Widzew Łódź | 30 | 39 | 25-26 |
| 12. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 30 | 35 | 26-39 |
| 13. | Lechia Gdańsk | 30 | 31 | 21-30 |
| 14. | GKS Bełchatów | 30 | 31 | 34-36 |
| 15. | Łódzki KS | 30 | 24 | 23-53 |
| 16. | Cracovia | 30 | 22 | 20-41 |






























