Przed sezonem 2009/2010 do Podbeskidzia trafił mało znany kibicom piłkarskim w naszym kraju Sylwester Patejuk. Ofensywny zawodnik szybko wywalczył sobie miejsce w składzie, dziś jest jednym z ulubieńców sympatyków Górali. Strzela gole, asystuje i przyczynia się do pozytywnych występów Podbeskidzia w T-Mobile Ekstraklasie.
- Piłkarz miesiąca października w głosowaniu kibiców Podbeskidzia, wizyta w studio telewizyjnym Canal+, wiele innych wyróżnień. Jak się z tym czujesz?
Sylwester Patejuk: Na pewno jest to fajne. Dla mnie to nowe rzeczy, nowe doświadczenia. Ale mówiąc o telewizji fajnie coś takiego przeżyć, zobaczyć jak to wygląda z drugiej strony. Nie ukrywam, że ważniejsze są oczywiście sportowe osiągnięcia i wyniki zespołowe.
- Piłka nożna nie od razu była twoim pomysłem na życie. Jak to się zaczęło?
S.P.: Mając na myśli pomysł na życie to wydaje mi się, że w pewnym stopniu była. Niekoniecznie jednak zamierzałem z tego utrzymywać się. Futbol od najmłodszych lat interesował mnie, uznawałem to za ważne. A zaczęło się, jak chyba u każdego. Piłkę kopałem od najmłodszych lat. Rodzice śmiali się nawet, że zanim zacząłem chodzić. Chciałem zatem być piłkarzem.
Zaczynałem w Hutniku Warszawa. Miałem udany sezon w ówczesnej III lidze, ale ze względu na szkołę, pracę i inne obowiązki, jak również problemy z kontuzją, musiałem przerwać treningi. Pojawiło się wtedy zwątpienie, że mogę być piłkarzem. Później grałem amatorsko w warszawskich rozgrywkach zespołów szóstek czy siódemek, a-klasowej Perle Złotokłos. Aż w końcu na mojej drodze piłkarskiej spotkałem trenera Roberta Podolińskiego. Mówił, że szkoda byłoby gdybym nie spróbował gry na wyższym poziomie. Wziął mnie pod swoje skrzydła do Korony Góra Kalwaria. Wraz z jego odejściem poszedłem do drugoligowej Nidy Pińczów. To były już moje późne lata, jak na piłkarza, dlatego zrezygnowałem z pewnych rzeczy, chcąc wykorzystać ostatnią szansę.
- Jak doszedł do skutku transfer do Podbeskidzia?
S.P.: Pojechałem z własnej inicjatywy do Podbeskidzia za czasów trenera Marcina Brosza. Zagrałem w sparingu drugiej drużyny z Rekordem, strzeliłem zwycięską bramkę i co najważniejsze wpadłem w oko szkoleniowcowi. Nie ukrywam, że miałem trochę szczęścia. Grałem przecież z zupełnie obcymi dla siebie piłkarzami. W takich warunkach nie zawsze mecz musi wyjść, a to przecież może zdecydować o przyszłości człowieka w sporcie. Mi się udało, choć oczywiście nie od razu miałem stałe miejsce w pierwszym zespole. Musiałem walczyć o miejsce w składzie. Wykorzystałem w każdym razie szansę, którą po kilku dobrych występach w rezerwach Podbeskidzia dał mi trener Brosz.
- Jak poradziłeś sobie z przeskokiem kilku szczebli rozgrywek? Ekstraklasa to niczym spełnienie młodzieńczego marzenia...
S.P.: W drugiej lidze spędziłem tylko pół sezonu, wcześniej występowałem na szczeblu czwartoligowym. Gramy teraz w pucharze czy w lidze z zespołami z Ekstraklasy i poziom jest wyrównany. Czołówka I ligi jest więc w stanie nawiązać kontakt z zespołami najlepszymi w kraju, choć to oczywiście wyższy poziom.
Na pewno marzyłem o tym w młodości, by grać w zespołach liczących się, jak chociażby... Barcelonie, mojej ulubionej drużynie. Ekstraklasa to oczywiście krok w kierunku tych największych. A dla mnie dotychczasowe najważniejsze osiągnięcie, z którego się niezmiernie cieszę.
- Jak wygląda życie Sylwestra Patejuka poza futbolem?
S.P.: Do tej pory nic nie sprawiało mi tyle radości, co piłka radości. Może potwierdzę zdanie innych, ale piłka nożna to mój cały świat, całe moje życie. Jeśli przez tyle lat potrafi się wytrwać i czekać na swoją szansę, to ma się prawo tak powiedzieć. A moje zainteresowania nie są jakieś ekscentryczne, lecz typowe dla zwykłego śmiertelnika, jak słuchanie muzyki czy kino. Podoba mi się też chodzenie po górach. Zima nie denerwuje mnie tutaj, jak w większym mieście. Zaaklimatyzowałem się w Bielsku-Białej bardzo dobrze. Odpowiada mi ten region i samo miasto, ale mówiłem to już przychodząc do Podbeskidzia. Uważam, że dobrze trafiłem.
- A jak wygląda kontakt ze znajomymi z dawnych czasów czy rodzinnymi miastem?
S.P.: Oczywiście mam kontakt z wieloma znajomymi. Choć wiadomo, że te kontakty są ograniczone. Znajomi przyjeżdżają nawet na mecze, odzywają się nie tylko teraz po dobrych występach. To bardzo miłe. Szkoda, że ze wszystkimi nie da się rady, ale trzeba byłoby wówczas cały czas być przy słuchawce. Do Warszawy jeżdżę rzadko, bo nie mamy na tyle wolnego czasu, a odległość przecież nie jest mała.
- Zapewne myślałeś kiedyś, jak to jest strzelić gola przeciwko Legii, wygrać w Warszawie czy Krakowie...
S.P.: Na pewno to były wspaniałe momenty dla mnie, ale i wielu moich kolegów. To nasze początki w Ekstraklasie, dlatego radość tym większa jest. Ciężko to opisać, trzeba to przeżyć.
- Nazwisko Sylwestra Patejuka przewija się nieśmiało w kontekście EURO 2012 czy transferu do innego klubu. Jak ty się do tego odniesiesz?
S.P.: Na teraz myślę, jaki następny krok postawić w mojej karierze. Mistrzostwa Europy, gra w reprezentacji jest dla każdego marzeniem. Któż nie chciałby reprezentować barw narodowych? Powiem szczerze jednak, że kadra dla mnie aktualnie to raczej dziennikarskie spekulacje. Tak samo jeśli chodzi o zainteresowanie innych klubów. Nie było żadnych propozycji. To z drugiej strony normalne. Jak ktoś jest w formie, prezentuje niezły poziom to zainteresowanie jest. Taka kolej losu, że zawodnicy są dokładnie obserwowani.
Podbeskidzie
Kraków
| Relacja na żywo | |
| Pomeczowa relacja |
| poz. | nazwa klubu | m. | pkt | bilans |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 56 | 47-31 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 55 | 44-28 |
| 3. | Legia Warszawa | 30 | 53 | 42-17 |
| 4. | Lech Poznań | 30 | 52 | 42-22 |
| 5. | Korona Kielce | 30 | 48 | 34-29 |
| 6. | Polonia Warszawa | 30 | 45 | 33-32 |
| 7. | Wisła Kraków | 30 | 43 | 29-26 |
| 8. | Górnik Zabrze | 30 | 42 | 36-30 |
| 9. | Zagłębie Lubin | 30 | 40 | 36-42 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 30 | 39 | 35-45 |
| 11. | Widzew Łódź | 30 | 39 | 25-26 |
| 12. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 30 | 35 | 26-39 |
| 13. | Lechia Gdańsk | 30 | 31 | 21-30 |
| 14. | GKS Bełchatów | 30 | 31 | 34-36 |
| 15. | Łódzki KS | 30 | 24 | 23-53 |
| 16. | Cracovia | 30 | 22 | 20-41 |






























