Minionej jesieni Bartłomiej Konieczny należał do wyróżniających się piłkarzy Podbeskidzia. W roli środkowego obrońcy wystąpił we wszystkich 17 meczach, a jego dobrą dyspozycję dostrzegli kibice bielskiej drużyny, uznając defensora najlepszym spośród Górali w listopadowych potyczkach.
- Zostałeś wybrany piłkarzem miesiąca listopada. Czy spodziewałeś się takiego wyróżnienia?
Bartłomiej Konieczny: Na pewno się nie spodziewałem. Takie nagrody z reguły przypadają zawodnikom z ofensywnych formacji, tym razem stało się inaczej i bardzo jestem z tego dumny.
- Wybrali cię kibice – jak oceniasz doping i wsparcie ze strony bielskiej publiczności?
B.K.: Klimat na naszym stadionie na pewno jest specyficzny, bo mamy mały obiekt. Kibice bardzo się starają, co godne jest pochwalenia. Mówi się, że dużo naszym kibicom brakuje do jakiegoś poziomu kibicowania, ale ja tak nie uważam. Myślę, że szacunek do Górali przyjdzie wraz z nowym stadionem i naszymi wynikami.
- Podsumowując zespół z tych pierwszych meczów jesiennych, a tych awansem z wiosny, to czego najbardziej się nauczyliście jako drużyna.
B.K.: Przede wszystkim już nie jesteśmy tak napaleni na wynik. Staramy się raczej, jak wyrafinowany pięściarz czekać, by w odpowiednim momencie zadać nokautujący cios. Nie interesują nas jakieś drobne uderzenia. Wiemy już, że ruszając „na hura” do przodu można jedynie nadziać się na kontrę. Także taka dojrzałość zdobywana z meczu na mecz doprowadziła nas tu, gdzie jesteśmy w tej chwili.
- Jesteś liderem jeśli chodzi o minuty spędzone na boisku. 1474 minuty to wynik imponujący, powiedz jak oceniasz rundę w swoim wykonaniu na przestrzeni całej ligowej kariery?
B.K.: Najbardziej w tym wszystkim jestem zadowolony z tego, iż ominęły mnie kontuzje. Przed sezonem miałem taki mały zakład z samym sobą, a polegał on na tym, że zagram wszystkie minuty, na które pozwoli mi trener. Plany mogły mi pokrzyżować tylko kartki i kontuzje. Na szczęście kartki mam trzy, a urazy – poza tym w Warszawie – mnie omijały. Tak więc mój plan w 95 procentach uważam za wykonany.
- Dziewiąte miejsce po 17. kolejkach, jak na premierową rundę na tym poziomie chyba jest złe?
B.K.: Mogło być lepiej. Nie chcę, by tutaj ktoś mnie posądził o niedocenienie tego co mamy, bo 23 punkty to na pewno bardzo dobry wynik, ale niedosyt jakiś jest na pewno.
- Analizując tak na chłodno już poszczególne mecze, którego najbardziej ci szkoda?
B.K.: Na pewno nie powiem, że tego w Bełchatowie, bo to była sroga lekcja futbolu. Najbardziej teraz żałuję takich meczów, jak z Koroną czy Ruchem u siebie, które nie powinny się skończyć naszymi przegranymi.
- Jaka jest recepta na to, by 18 lutego w Łodzi wybiegła na boisko drużyna tak przygotowana do Ekstraklasy, jak to obserwować można było podczas ostatnich spotkań?
B.K.: Jako zawodnik mogę powiedzieć jedynie, że musimy zachować mentalność, która w nas jest. To na pewno nie jest łatwe i jest to duże wyzwanie biorąc pod uwagę, że start ligi następuje bardzo szybko. Ale kto miałby sobie poradzić lepiej niż „Górale”?!
Podbeskidzie
Kraków
| Relacja na żywo | |
| Pomeczowa relacja |
| poz. | nazwa klubu | m. | pkt | bilans |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 56 | 47-31 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 55 | 44-28 |
| 3. | Legia Warszawa | 30 | 53 | 42-17 |
| 4. | Lech Poznań | 30 | 52 | 42-22 |
| 5. | Korona Kielce | 30 | 48 | 34-29 |
| 6. | Polonia Warszawa | 30 | 45 | 33-32 |
| 7. | Wisła Kraków | 30 | 43 | 29-26 |
| 8. | Górnik Zabrze | 30 | 42 | 36-30 |
| 9. | Zagłębie Lubin | 30 | 40 | 36-42 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 30 | 39 | 35-45 |
| 11. | Widzew Łódź | 30 | 39 | 25-26 |
| 12. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 30 | 35 | 26-39 |
| 13. | Lechia Gdańsk | 30 | 31 | 21-30 |
| 14. | GKS Bełchatów | 30 | 31 | 34-36 |
| 15. | Łódzki KS | 30 | 24 | 23-53 |
| 16. | Cracovia | 30 | 22 | 20-41 |






























