Ekstraklasowe podsumowanie Podbeskidzia w rozłożeniu na „czynniki pierwsze” zaczynamy nietypowo od przedniej formacji, która jesienią miała swoje lepsze i gorsze momenty.
W historyczny sezon na najwyższym szczeblu rozgrywek zespół pod wodzą trenera Roberta Kasperczyka wkroczył z ustawieniem taktycznym znanym jeszcze z boisk pierwszoligowych. Stąd w konfrontacjach z Jagiellonią Białystok i GKS-em Bełchatów obecność dwóch napastników w wyjściowej jedenastce. W inauguracyjnej potyczce sezonu rolę tę pełnili Piotr Malinowski i Robert Demjan, w drugiej natomiast Słowaka „na szpicy” wspomagał Adam Cieśliński. Mecze te zweryfikowały jednak ofensywne zakusy Podbeskidzia. Bielszczanie bowiem nie pokazywali takiej siły rażenia, jak na zapleczu Ekstraklasy, co więcej mieli olbrzymie problemy w środku pola i defensywie.
Jeden punkt w dwóch spotkaniach był sygnałem dla szkoleniowca Górali do zmiany taktyki. Od meczu z Widzewem Łódź oglądaliśmy już Podbeskidzie ze skomasowaną linią pomocy – dwoma defensywnymi pomocnikami, jednym ofensywnym i skrzydłowymi z zadaniami tak w ataku, jak i destrukcji. Rolę wspomnianych skrzydłowych pełnili najczęściej właśnie napastnicy, bo takie pozycje przypisane są nominalnie Adrianowi Sikorze czy Sylwestrowi Patejukowi. Zastosowana roszada taktyczna zmieniła oblicze gry Podbeskidzia. Wizualnie Górale nie prezentowali już takiego polotu, ale na pewno nie ucierpiała efektywność występów beniaminka w ekstraklasowej stawce.
Czas zatem na indywidualne spojrzenie na ofensywnych piłkarzy Podbeskidzia. Robert Demjan był jedynym napastnikiem, który wybiegł na murawę we wszystkich jesiennych meczach T-Mobile Ekstraklasy. Co więcej, czternaście z nich Słowak rozpoczął w wyjściowym składzie. Z powierzonych zadań wywiązywał się z reguły bardzo solidnie, jakkolwiek przyznać trzeba, że dorobek trzech strzelonych goli nie rzuca na kolana. To jednak właśnie Demjan okazał się jesienią najskuteczniejszym strzelcem Podbeskidzia.
Przed startem rozgrywek mocną pozycję miał Adam Cieśliński, którego wkład w historyczny awans Podbeskidzia na ekstraklasowy szczebel był niepodważalny. Minionej jesieni czołowy snajper I ligi nie zaliczy jednak do udanych. Tylko cztery razy znalazł się w „11” desygnowanej na murawę przez trenera Kasperczyka. Łącznie zaliczył 11 meczów przy zaledwie 416 minutach. Na tym tle i tak niezłym bilansem są dwa trafienia Cieślińskiego, ratujące punkty Podbeskidzia w potyczkach z Jagiellonią Białystok i Górnikiem Zabrze.
Duże nadzieje wiązano w Bielsku-Białej z powrotem Adriana Sikory. „Na szpicy” filigranowemu napastnikowi nie było dane zagrać, w roli prawoskrzydłowego nie czuł się na tyle komfortowo, by odnaleźć dawną formę. Mimo sześciu występów w pierwszym składzie Sikora nie powiększył swojego strzeleckiego dorobku, a w czterech ze wspomnianych gier został zmieniony.
Tradycyjnie rolę dżokera Podbeskidzia pełnił Piotr Malinowski. Kibice z entuzjazmem przyjmowali każdorazowe pojawienie się zawodnika na boisku, ten odpłacił się arcyważnym, zwycięskim trafieniem w konfrontacji z Lechią Gdańsk. Z całą pewnością nie była to jednak jesień popularnego „Maliny”, którego trapiły częste kontuzje.
Bodaj najjaśniejszą postacią w szeregach Górali był za to Sylwester Patejuk, którego również można zaliczyć do grona napastników. Na wstępie sezonu piłkarz nie łapał się do składu, wystąpił nawet w czwartoligowych rezerwach. Gdy już wywalczył sobie miejsce w drużynie stanowił o jej sile. Dwa gole i pięć asyst Patejuka dostrzeżone zostało w całej Polsce, a o zawodniku zaczęto mówić nieśmiało nawet w kontekście reprezentacyjnych powołań. 29-latek ma za sobą bez wątpienia najlepszą rundę w całej piłkarskiej karierze.
W drugiej części sezonu, po meczu z wrocławskim Śląskiem, na stałe do wyjściowego składu Podbeskidzia przebił się Sebastian Ziajka. Znakomita forma skrzydłowego i dwie piękne bramki w ostatnich spotkaniach mocno poprawiły sytuację drużyny i ocenę indywidualną piłkarza. Dziś bez Ziajki, dającego solidne wsparcie ofensywnej formacji, trudno wyobrazić sobie skład Górali.
Statystyka ofensywnych graczy Podbeskidzia:
Robert Demjan – 17 meczów (14 w wyjściowym składzie), 1233 minuty, 3 gole
Adam Cieśliński – 11 meczów (4 w wyjściowym składzie), 416 minut, 2 gole
Adrian Sikora – 10 meczów (6 w wyjściowym składzie), 522 minuty, 0 goli
Piotr Malinowski – 9 meczów (1 w wyjściowym składzie), 273 minuty, 1 gol
Sylwester Patejuk – 15 meczów (11 w wyjściowym składzie), 955 minut, 2 gole
Sebastian Ziajka – 9 meczów (6 w wyjściowym składzie), 499 minut, 2 gole
Podbeskidzie
Kraków
| Relacja na żywo | |
| Pomeczowa relacja |
| poz. | nazwa klubu | m. | pkt | bilans |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Śląsk Wrocław | 30 | 56 | 47-31 |
| 2. | Ruch Chorzów | 30 | 55 | 44-28 |
| 3. | Legia Warszawa | 30 | 53 | 42-17 |
| 4. | Lech Poznań | 30 | 52 | 42-22 |
| 5. | Korona Kielce | 30 | 48 | 34-29 |
| 6. | Polonia Warszawa | 30 | 45 | 33-32 |
| 7. | Wisła Kraków | 30 | 43 | 29-26 |
| 8. | Górnik Zabrze | 30 | 42 | 36-30 |
| 9. | Zagłębie Lubin | 30 | 40 | 36-42 |
| 10. | Jagiellonia Białystok | 30 | 39 | 35-45 |
| 11. | Widzew Łódź | 30 | 39 | 25-26 |
| 12. | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 30 | 35 | 26-39 |
| 13. | Lechia Gdańsk | 30 | 31 | 21-30 |
| 14. | GKS Bełchatów | 30 | 31 | 34-36 |
| 15. | Łódzki KS | 30 | 24 | 23-53 |
| 16. | Cracovia | 30 | 22 | 20-41 |






























