TS Podbeskidzie
Reklama
Reklama
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Grzegorz Więzik – urodził się 21 lipca 1963 r. w Łodygowicach (k. Bielska – Białej). Swą przygodę z piłką rozpoczynał w miejscowym Ludowym Klubie Sportowym, z którego w wieku 19 lat przeniósł się do drugoligowego wówczas (odpowiednik dzisiejszej I ligi) BKSu Bielsko Biała. Po pół roku trafił na dłużej do Łodzi. Tam reprezentował barwy miejscowego Startu oraz ŁKSu, w którym zadebiutował w Ekstraklasie wiosną 1985 roku. Przy Al. Unii Lubelskiej spędził łącznie cztery lata grając w jednej drużynie z takimi zawodnikami jak Marek Chojnacki, Witold Bendkowski, Jacek Ziober, Sławomir Majak czy Jarosław Bako. Szybko rozwijająca się kariera (łącznie 86 meczów i 14 bramek w Ekstraklasie) zaowocowała powołaniami i grą w reprezentacji olimpijskiej. W 1989 r. przenosi się do 1 FC. Kaiserslautern, z którym zdobywa Puchar Niemiec. Następne lata Więzik spędza na przemian we Francji (FC Mulhouse), Danii ( 37 meczów i 6 bramek w tamtejszej Ekstraklasie w barwach Silkeborg IF oraz Viborg FF), ponownie Niemczech (m.in. Eintracht Trier) by wiosną 1997 roku wrócić na krajowe podwórko przywdziewając trykot drugoligowego Krisbutu Myszków. Tam zostaje zauważony przez działaczy Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i po dziewięciu latach, w sezonie 1997/98 powraca do ligowej elity, w której rozgrywa 15 meczów dokładając do swego dorobku kolejne 2 trafienia. Co ciekawe w tamtym okresie partnerem popularnego „Węzła” w ofensywie był wówczas Piotr Cetnarowicz, z którym kilka lat później (sezon 2002/2003) spotka się znów w jednej drużynie tym razem przy ul.Rychlińskiego.

 

Latem 1998 r. Więzik wybiera ofertę mającego bardzo ambitne plany, a grającego wówczas w bielskiej okręgówce BBTS Ceramed Komorowice, szybko stając się jego najważniejszą postacią i jednocześnie rozpoczynając niezmiernie ważny dla późniejszego Podbeskidzia etap historii klubu. W sezonie 1998/99 BBTS pod wodzą trenera Wojciecha Boreckiego deklasuje rywali w ligowej tabeli (27 punktów przewagi nad drugim zespołem Unią Oświęcim) aplikując im 131 bramek (!) w 34 potyczkach, a sam „Węzeł” z 28 bramkami na koncie zostaje królem strzelców. Nie inaczej jest w kolejnym sezonie 1999/2000 kiedy rozpędzony BBTS kierowany z boiska przez koncertowo grającego Więzika (niejednokrotnie występującego w jednym bucie czerwonym a drugim niebieskim), którego osławione już kiwki „lewa-prawa-lewa” połączone z młodością Tomasza Moskały i Marka Sokołowskiego pozwoliły na zdystansowanie rywali i zapewnienie sobie na kilka kolejek przed końcem sezonu awansu do III ligi. Grzegorz na boisku wręcz bawi się z rywalami, zdobywa w tym okresie 27 bramek i dokłada do tego kilkanaście asyst.

 

W sezonie 2000/2001 ów piłkarz nadal pozostaje jedną z czołowych postaci III-cio ligowego już Bogmaru Ceramed. Jednak mimo siedmiu bramek i bardzo dobrej gry kapitana bielskiej jedenastki plany awansu trzeba odłożyć na kolejny sezon. Sam Grzegorz Więzik w związku z zaprzepaszczoną szansą na awans do II ligi i dymisją trenera Wojciecha Boreckiego przenosi się z Markiem Sokołowskim do ostrowieckiego KSZO wydatnie pomagając temu klubowi w awansie do Ekstraklasy. Następca Boreckiego Albin Wira nie zagrzewa zbyt długo miejsca w Bielsku – Białej i już po pięciu kolejkach traci swą posadę. Do łask powraca… Borecki, który niemal od razu sięga po niezwykle popularnego pod Klimczokiem „Węzła”. W sezonie 2001/02 Więzik wsparty w środku boiska przez Andrzeja Szłapę, późniejszego kapitana i wielokrotnego reprezentanta Polski w Futsalu, tworzy najlepszy duet rozgrywających w III lidze, walnie przyczyniając się do ponownego deklasowania ligowych rywali (sam zdobywa 13 bramek) i w efekcie upragnionego awansu do II ligi w czerwcu 2002 roku.

 

Pierwszy sezon na zapleczu Ekstraklasy BBTS Marbet Ceramed przemianowany już na Podbeskidzie Bielsko – Biała jest jednocześnie ostatnim sezonem Grzegorza Więzika zarówno w  drużynie spod Klimczoka jak i całej zawodowej karierze. „Węzeł” rozgrywa w ostatnim sezonie 19 meczów, spędzając na boisku 833 minuty. Jego bramki strzelone RKSowi Radomsko oraz Górnikowi Łęczna wydatnie przyczyniają się do zachowania przez Podbeskidzie statusu drugoligowca na dłuższy okres czasu a sam zawodnik meczem z Polarem Wrocław 7 czerwca 2003 roku, na krótko przed swoimi 40-tymi urodzinami postanowił zakończyć bogatą karierę piłkarską, zawieszając buty na kołku. W pamiętnym meczu ze wpomnianym Polarem Więzik rozegrał początkowe 29 minut spotkania, po czym został zmieniony przez Mariusza Gałgana. Jednak nie sam wynik meczu był tutaj najważniejszy, tylko gorące oklaski na stojąco zafundowane w ramach podziękowań przez czterotysięczną publiczność zgromadzoną właśnie na tą konkretną okazję, by podziękować „Węzłowi” za jego wieloletnią karierę oraz wniesienie olbrzymiej, nieocenionej cegiełki w historyczny rozwój Podbeskidzia. W ciągu swego pobytu w Bielsku Białej w okresie czterech lat jako kapitan i najbardziej doświadczony zawodnik wyprowadził klub z Ligi Okręgowej aż na zaplecze Ekstraklasy, zdobył w ligowych potyczkach w barwach Naszego klubu aż 77 bramek. To m.in. dzięki Grzegorzowi Więzikowi rozwinęły się piłkarskie talenty Moskały, Sokołowskiego, A. Sikory czy Olszara. Warto także odnotować, iż piłkarz ten w Ekstraklasie rozegrał w sumie 101 meczów, strzelając 16 bramek

 

Po zakończeniu zawodowej kariery borykał się z poważnymi problemami zdrowotnymi (choroba nerek), jednak po szczęśliwym zakończeniu zdrowotnych perturbacji powrócił do piłki – tym razem grając amatorsko w swoim macierzystym klubie LKS Łodygowice oraz pełniąc przez pewien okres czasu funkcję menadżera klubu TS Podbeskidzie odpowiedzialnego za sprawy transferowe. Obecnie Więzik pracuje jako skaut w Śląsku Wrocław, gdzie w drużynie Młodej Ekstraklasy gra jego syn Jakub.

 

 

 

Marek Sokołowski – urodził się 11 marca 1978r. w Bielsku – Białej i tutaj właśnie, w miejscowym BBTSie Włókniarz rozpoczynał swą karierę piłkarską. Był to sezon 1995/96, w którym piłkarze z Bielska walczyli o punkty w Lidze Międzywojewódzkiej (IV liga) Bielsko – Opolsko – Częstochowskiej, grając wówczas w jednej drużynie z Dariuszem Mrózkiem, późniejszym zawodnikiem m.in. II ligowych: Ruchu Chorzów czy Ceramiki Opoczno, a obecnie… trenerem młodzieży w BBTSie Podbeskidzie. Na pierwsze ligowe trafienie zdobyte na „Górce” przy ulicy Młyńskiej musiał czekać do następnego sezonu, kiedy to 28 września 1996 r. osiemnastoletni wówczas „Sokół” pokonał bramkarza Morcinka Kaczyce, ustalając wynik zwycięskiego meczu na 4:1. Kolejny sezon przyniósł spadek do V ligi i wraz z przenosinami BBTSu z „Górki” do Komorowic rozpoczął się nowy, jak się później okazało, o wiele lepszy okres w historii bielskiego klubu. W Lidze Okręgowej (V liga), w sezonie 1997/98 Marek zdobywa 4 bramki, z tego dwie strzela drużynie Kuźni Ustroń, której barw bronił wówczas… Adrian Sikora, ten sam z którym później spotka się w Groclinie. Kolejny sezon – 1998/99 – przynosi awans do IV ligi, a dużą cegiełkę w postaci 10 bramek i licznych asyst do tego wyczynu dokłada grający bardzo ofensywnie na prawym skrzydle Sokołowski. Popularnego „Sokoła” charakteryzowała niezwykła dynamika, ciąg na bramkę oraz waleczność na boisku. Kolejne niezwykle ważne 8 bramek, w tym kilka dające klubowi komplet punktów (jak chociażby z Góralem Żywiec, czy Szczakowianką Jaworzno), przybliża ówczesny Ceramed Komorowice do awansu w szeregi III ligowców. Kolejny sezon rozegrany na wysokim poziomie okraszone dwoma bramkami zaaplikowanymi Pogoni Oleśnica jesienią 2000 r. zaowocowały sportowym awansem w postaci przenosin do walczącego wówczas o Ekstraklasę zespołu KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Marka do Ostrowca ściągnął Krzysztof Tochel, późniejszy szkoleniowiec „Górali”.

 

Jesienią sezonu 2000/01 Sokołowski debiutował w III lidze, a już końcem z sezonu cieszył się z awansu do Ekstraklasy z Klubem Sportowym Zakładów Ostrowieckich uzyskując premiowane awansem 2 miejsce w ligowej tabeli. W barwach KSZO wybiegał na murawę z takimi zawodnikami jak Janusz Jojko, Sergio Batata, trzykrotnym Mistrzem Polski Zbigniewem Wyciszkiewiczem czy znanym dobrze bielskiej publiczności Łukaszem Gorszkowem. Dwa lata spędzone w Ostrowcu Świętokrzyskim to dla tego piłkarza 29 meczów w Ekstraklasie i pierwsza ligowa bramka zdobyta na Wiśle Kraków jesienią 2002 r.

 

Jednak Marek Sokołowski nie zapominał o swoich korzeniach – wiosną 2003 r. powraca do Podbeskidzia, któremu ma za zadanie pomóc w ciężkim boju o utrzymanie w gronie II ligowców (obecna I liga). „Sokół” szybko odnalazł się w  starej-nowej drużynie, a swój powrót pod Klimczok skwitował słowami: „ Przysłowie mówi, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Jeżeli jednak ta rzeka przepływa przez moje podwórko, to czemu nie?”. Marek rozgrywając po powrocie do Bielska – Białej raptem siedem meczów pokazał, że nie zapominał jak się gra w piłkę i swoją świetną postawą, będąc motorem całej drużyny, pomógł zażegnać realne widmo spadku. II liga została obroniona!

 

Tuż przed rozpoczęciem kolejnego sezonu 2003/04 przeniósł się do Wodzisławia Śląskiego. Kolejne 22 mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej i kolejne 3 bramki dołożone do swego dorobku.

 

Następnie, tym razem już na dłużej, przenosi się do Grodziska Wielkopolskiego, z którymi będzie święcić swe największe sukcesy. Barwy Dyskobolii reprezentował przed cztery sezony w latach 2004-2008 (za wyjątkiem krótkiego epizodu w III ligowej Obrze Kościan). W tym czasie ten niezwykle uniwersalny zawodnik zalicza kolejne 80 meczów w Ekstraklasie oraz 3 bramki, grając głównie na pozycjach prawoskrzydłowego oraz prawego obrońcy. Do swojego dorobku dołożył dwukrotnie Puchar Polski, oraz dwukrotnie Puchar Ligi. Wystąpił w 9 meczach  Pucharu UEFA przeciwko takim drużynom jak Dukla Bańska Bystrzyca (wówczas bramki dla Groclinu strzelał Piotr Rocki, pokonując... Richarda Zajaca broniącego barw drużyny V-ce Mistrzów Słowacji), Crvena Zvezda Belgrad, czy Racing Lens, z Aruną Dindane czy obecną gwiazdą Barcelony Seydou Keitą w składzie.

 

W lecie 2008 roku, wraz z przenosinami zespołu z Grodziska Wielkopolskiego do Stolicy Marek Sokołowski z przeważającą większością piłkarzy trafił na ul. Konwiktorską do najstarszego piłkarskiego klubu Warszawy – Polonii. Do chwili obecnej w barwach „Czarnych Koszul” rozegrał 30 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej strzelając dwie bramki. Warto wspomnieć, iż zanotował kolejne mecze w europejskich pucharach – tym razem w Lidze Europejskiej przeciwko Buducnost Podgorica oraz NAC Breda.

 

W dotychczasowej karierze popularny „Sokół” zaliczył 25 trafień dla Naszego klubu, zaś w Ekstraklasie 161 meczów strzelając 9 bramek, zaś w europejskich pucharach wystąpił 13 razy. Miejmy nadzieję na kolejne świetne występy naszego wychowanka.

 

Wierzymy ponadto, iż będzie dane Markowi wejść po raz trzeci do przepływającej przez własne podwórko rzeki…

 

 

Tomasz Moskała – urodził się 5 kwietnia 1977 r. w Wadowicach. Wychowanek Beskidu Andrychów, gdzie grywał wraz z Łukaszem Błasiakiem, późniejszym zawodnikiem Podbeskidzia, a obecnie graczem naszej drugiej drużyny. Do Bielska – Białej trafił jesienią 1997 roku, niedługo po fuzji DKS Komorowice, Interu Bielsko – Biała oraz sekcji piłkarskiej BBTS Włókniarz. Młody nabytek świeżo powstałego klubu BBTS Ceramed Komorowice już w swoim debiucie w dniu 1 października 1997 r. zaliczył trafienie przyczyniając się do pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w historii późniejszego Podbeskidzia. Było to zwycięstwo nad Stanisławianką Stanisławów w rozmiarach 4:2, zaś obok Tomka dwie bramki w tym meczu zdobył Marek „Kiero” Móll, a więc obecny kierownik naszej drużyny. Z kolei pierwszy mecz Moskały przed komorowicką publicznością przypadł na zbiegający się jubileusz 90-cio lecia sekcji piłkarskiej BBTSu, kiedy to nasz Klub podejmował czternastokrotnego Mistrza Polski drużynę Ruchu Chorzów grającą w najsilniejszym składzie z Maciejem Mizią, Januszem Nawrockim, Krzysztofem Bizackim czy Mariuszem Śrutwą.

W pierwszym swoim sezonie pod Klimczokiem Moskała zdobył 15 bramek siejąc postrach wśród formacji obronnych rywali,  mimo świetnej gry przyszłego reprezentanta Polski BBTS Komorowice zajmuje ledwie drugie miejsce w tabeli V ligi i z awansu cieszą się piłkarze Garbarza Zembrzyce.

 

Jednak jak mawiają: „Co się odwlecze to nie uciecze…”. Kolejny sezon, 1998/99 niezwykle efektowny pod kątem zdobytych zarówno punktów (94 na 102 możliwe) jaki i bramek (131 trafień do bramki rywala) to przede wszystkim zasługa szybko jaśniejącej gwiazdy filigranowego napastnika. Liczący 169 centymetrów zawodnik zdobywa w swoim drugim sezonie w Bielsku – Białej 23 trafienia i już niedługo cieszy się z awansu do IV ligi.

W kolejnym sezonie dokłada następne 15 goli i szybko zostaje zauważony przez skautów chorzowskiego Ruchu. Po rozegranych 28 ligowych kolejkach w IV lidze trener „Niebieskich” Edward Lorens wiosną 2000 r. wypożycza Tomasza Moskałę oraz Mariusza Jendryczkę (defacto wychowanka chorzowskiej ekipy), którzy pomóc mają w zdobyciu przez chorzowian Mistrzostwa Polski. Niestety po raptem dwóch meczach w Ekstraklasie Moskale podziękowano i po krótkim epizodzie powrócił w Beskidy. Jednak nie na długo. Po uzyskaniu awansu do III ligi latem 2000 r. Tomasz spędził w BBTSie Bogmar Ceramed jeszcze tylko jedną rundę akcentując swój udział w rozgrywkach czterema trafieniami.

 

W zimie sezonu 2000/2001 Moskałą zainteresował się Bogusław Karczmarek i postanowił ściągnąć niezwykle szybkiego napastnika do GKSu Katowice. Transferowi temu towarzyszyło ogromne zamieszanie i wiele niejasności, które zakończyły się dla katowickiego klubu nałożeniem przez Wydział Dyscypliny PZPN karą dwuletniego zakazu dokonywania transferów. Ale skupmy się na wydarzeniach stricte boiskowych.

 

Wiosna 2001 roku była dla piłkarza z Andrychowa przełomowym momentem kariery. W 14 meczach w barwach górniczego klubu Moskała zdobywa 6 trafień szybko stając się pupilem katowickich kibiców. Kolejne 5 bramek dokłada jesienią  2001 r. czym trafia do notesów większości ligowych trenerów, zaś ukoronowaniem bardzo dobrej dyspozycji piłkarza jest przyznanie mu tytułu „Odkrycia roku” w plebiscycie „Piłki Nożnej”. Niedługo później świetna postawa procentuje powołaniem do kadry narodowej przez selekcjonera Jerzego Engela oraz debiutem w Reprezentacji 10 lutego 2002 r. w towarzyskim meczu z Wyspami Owczymi, w którym zagrał w pierwszej połowie.

 

Zimą 2001/2002 Moskała zmienia barwy klubowe, przechodząc z GKSu Katowice do Groclinu Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski. W drużynie z Wielkopolski piłkarz spędził kolejne 3,5 sezonu występując w tym czasie w 61 ligowych potyczkach, uzyskując w nich 16 trafień. Warto podkreślić, iż w tym czasie w sezonie 2004/2005 przyczynił się do zdobycia Pucharu Ligi. Wystąpił również w dwóch meczach Pucharu UEFA przeciwko Girondins de Bordeaux. Niestety, w najważniejszych bataliach Groclinu w pamiętnych potyczkach z Herthą Berlin czy Manchesterem City Moskała zasiadał jedynie na ławce rezerwowych. Zimą 2004/2005 przenosi się w rodzinne strony, do papieskiego klubu, jakim niewątpliwie jest Cracovia Kraków.

 

W popularnych „Pasach” Moskała gra po dzień dzisiejszy, już szósty sezon (kontrakt wygasa mu z końcem 2010 roku). Doświadczony napastnik za swój najbardziej udany sezon pod Wawelem może uznać okres 2006/2007 r. w którym w 28 meczach trafił do siatki rywala 10-cio krotnie, dokładając do tej liczby 4 trafienia w Pucharze Ligi i Pucharze Polski. Był to najbardziej udany sezon dla Moskały w dotychczasowej jego karierze w barwach Cracovii. Łącznie do tej pory rozegrał w barwach krakowskiego klubu 123 mecze, zaliczając 19 trafień do siatki rywala, mimo, iż ostatnimi czasy dynamiczny zawodnik jest ustawiany coraz częściej na bokach pomocy, a nie jak dotychczas – w ataku.

 

W dotychczasowej swojej karierze Tomasz Moskała wystąpił w barwach BBTS Komorowice (dzisiejszego Podbeskidzia) łącznie 98 razy, zdobywając 57 bramek.

 

W Ekstraklasie zawodnik rozegrał dotąd 214 potyczek, trafiając do bramki rywala 46-cio krotnie.

NajbliĹĽszy mecz
19. kolejka
Sobota, 25 lutego 2012, godz: 13:30
Bielsko-Biała (Stadion Miejski)
TS
Podbeskidzie TS Podbeskidzie
-:-
Zagłębie
Lubin Zagłębie Lubin
Echa spotkania
Bilety na mecz
Informacja

CENY KARNETÓW NA POSZCZEGÓLNE SEKTORY W RUNDZIE WIOSENNEJ SEZONU 2011/2012 (mecze z Legią Warszawa, Śląskiem Wrocław, Wisłą Kraków, ŁKS Łódź, Zagłębiem Lubin, Polonią Warszawa):

  • karnet SUPER VIP (sektor C) – 1500 zł (z poczęstunkiem i klubowym upominkiem)
     
  • karnet na sektor C – 360 zł
     
  • karnet na trybunę krytą – 180 zł
     
  • karnet na trybunę odkrytą (od ulicy Żywieckiej) – 130 zł
     
  • karnet na trybunę odkrytą (sektor XX) – 80 zł
     
  • karnet ulgowy dla uczniów i studentów na trybunę odkrytą (od ul. Żywieckiej) – 65 zł
     
  • karnet ulgowy dla uczniów i studentów na trybunę odkrytą (sektor XX) – 40 zł


Sprzedaż karnetów dla kibiców przedłużających je lub nowych rozpocznie się 16 stycznia 2012 roku. Na 1 lutego wyznaczono termin zainicjowania sprzedaży otwartej.

TV Podbeskidzie

 

Archiwum  

Ostatni mecz
18. kolejka
Sobota, 18 lutego 2012, godz: 13:30
Łódź
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Widzew
Łódź Widzew Łódź
0:1
TS
Podbeskidzie TS Podbeskidzie
Tabela
18 kolejka
poz. nazwa klubu m. pkt bilans
1.  Śląsk Wrocław 18 38 32-14
2.  Polonia Warszawa 18 34 21-15
3.  Legia Warszawa 18 33 29-12
4.  Ruch Chorzów 18 30 27-19
5.  Lech Poznań 18 28 29-13
6.  Wisła Kraków 18 28 18-15
7.  Korona Kielce 18 28 20-19
8.  Podbeskidzie Bielsko-Biała 18 26 16-19
9.  Widzew Łódź 18 25 14-13
10.  Górnik Zabrze 18 23 20-21
11.  Jagiellonia Białystok 18 22 20-29
12.  GKS Bełchatów 18 19 21-20
13.  Lechia Gdańsk 18 18 9-16
14.  Cracovia 18 15 10-20
15.  Łódzki KS 18 15 12-36
16.  Zagłębie Lubin 18 14 17-34
Partnerzy
medialni
Sponsorzy