[I liga]: Odra Opole - Podbeskidzie

Górale zremisowali z Odrą w opolu 2:2, choć dwukrotnie obejmowali prowadzenie po bramkach Tomczyka i Podgórskiego.

Lepiej mecz nie mógł się zacząć! Już w trzeciej minucie dośrodkowanie Milosza Kozaka na bramkę zamienił Paweł Tomczyk. Napastnik Podbeskidzia mimo asysty obrońcy zdołał uderzyć głową na bramkę i zaskoczył Weinzettela. Po tak szybkim otwarciu wyniku meczu do ataku ruszyli gospodarze – najgroźniejsza  była akcja z 18 minuty, kiedy to dośrodkowanie w pole karne Wodeckiego przyjął Maćczak odegrał do Winiarczyka, a ten uderzył mocno w sam środek bramki, dokładnie tam gdzie stał Fabisiak. 

W odpowiedzi bielszczanie bliscy byli drugiej bramki, po dośrodkowaniu Hanzela strzał oddał Wiktorski, piłkę z trudem odbił bramkarz Odry, a dobijać próbował jeszcze Tomczyk, ale uprzedzili go obrońcy gospodarzy, którzy zażegnali niebezpieczeństwo pod własną bramką.
Odra nie stworzyła sobie wielu dogodnych sytuacji, ale i tak wyrównała. W 27 minucie płaskim strzałem zza pola karnego Fabisiaka pokonał aktywny w tym meczu Rafał Niziołek. Bramkarz bielszczan miał jeszcze w pierwszej połowie kilka okazji, aby wykazać się swoimi umiejętnościami.     Na szczególne słowa uznania zasłużył po strzale Wodeckiego, który już w polu karnym przełożył sobie piłkę na prawą nogę, ale bielski golkiper nie dał się zaskoczyć i po pierwszych 45 minutach utrzymał się wynik remisowy 1:1.

W drugiej połowie to bielszczanie dłużej utrzymywali się przy piłce, długimi wymianami podań szukali luki w formacji defensywnej, ale lepszą sytuację do zdobycia bramki mieli gospodarze. Wodecki prostopadłym podaniem uruchomił Brusiłę, a prawy obrońca Odry posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej. Akcję usiłował ślizgiem zamknąć Gancarczyk, ale nie trafił w piłkę, choć zabrakło mu naprawdę niewiele, a wtedy nic nie uchroniłoby Górali od straty bramki. W 60 minucie na podwójną zmianę zdecydował się trener Nocoń, za Ilieva i Sierpinę wprowadził na boisko Sobczaka i Podgórskiego i to ci dwaj zawodnicy zaczęli najciekawszą akcję Podbeskidzia w tej części gry. Sobczak przejął piłkę oddał ją Podgórskiemu, a ten prostopadle zagrał do Tomczyka. Napastnik TSP oddał strzał z bardzo ostrego kąta, ale kto widział jego ostatnią bramkę dla reprezentacji U-21 ten wie, że to nie jest dla niego problem, tym razem jednak piłka nieznacznie minęła słupek.

Znów Tomczyk był w roli głównej w 72 minucie, to on przejął piłkę i popędził ile sił na bramkę rywala, został jednak wzięty w kleszcze przez obrońców i sfaulowany, sędzia Pskit wskazał nie na jedenasty metr, ale tuż przed linie pola karnego i podyktował rzut wolny. Gdy się ma w składzie Tomasza Podgórskiego, to nie robi różnicy, równie pewnie wykonuje rzuty wolne, co potwierdził i tym razem. Wienzettel nie miał nic do powiedzenie po mocnym i precyzyjnym strzale pomocnika TSP, który ponownie dał Góralom prowadzenie.

Prowadzenie, które Podbeskidzie niestety utraciło w 86 minucie. Po ładnej, trzeba przyznać, wymianie podań akcję Odry zakończył strzałem z woleja Łukasz Winiarski. Już minutę później mógł najlepszą z możliwych odpowiedź dać Tomczyk. Najpierw o piłkę powalczył Hanzel, który zagrał do Tomczyka, a ten już w polu karnym, przełożył sobie piłkę na prawą nogę, zwiódł obrońcę, ale jego strzał był niecelny. W końcowych minutach zawodnicy Podbeskidzia zamknęli gospodarzy na ich połowie, utrudniali rozegranie, przechwytywali piłkę, ale nie zdołali ponownie objąć prowadzenie i mecz zakończył się remisem 2:2.

Odra Opole – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:1)

Bramki: 27' Niziołek, 86' Winiarczyk - 3' Tomczyk, 74' Podgórski

żółte kartki: Maćczak, Cverna – Moskwik, Hanzel

Odra: Weinzettel – Brusiło, Bodzioch, Cverna, Winiarczyk, Habusta, Niziołek, Nowak 966' Peroński), Maćczak (56' Żagiel), Wodecki, Gancarczyk (77' Skrzypczak)

Podbeskidzie: Fabisiak - Jaroch, Malec, Wiktorski, Moskwik – Kozak (90' Sabala), Rakowski, Hanzel, Sierpina (60' Sobczak) – Iliev (60' Podgórski) – Tomczyk

 

MENU