[I liga]: Podbeskidzie - Chrobry 1:0

W składzie Górali na to spotkanie po raz pierwszy po długiej przerwie pojawił się Rafał Leszczyński, po urazie do gry wrócił także Adrian Rakowski. Największą niespodzianką było jednak pojawienie się na ławce Lubosa Kolara długo wyczekiwany debiut słowackiego zawodnika miał szansę nastąpić właśnie dziś. 

Pierwsza połowa meczu przyniosła wyrównane widowisko. Goście najlepszą sytuację mieli gdy Damian Kowalczyk otrzymał prostopadłą piłkę i popędził na bramkę Leszczyńskiego, ale  pojedynek sam na sam zwyciężył golkiper Podbeskidzia. Nieco więcej okazji do zdobycia bramki mieli gospodarze. Zaskakujący strzał Sierpiny z rzutu wolnego, po którym piłka odbiła się od muru sprawił spore problemy Sławomirowi Janickiemu, podobnie jak drugie uderzenie kapitana Górali, który opanował piłkę już w polu karnym, ale strzał był zbyt słaby. 
Najlbliżej zdobycia bramki był chyba jednak Valerijs Sabala, który wyszedł sam na sam z bramkarzem Chrobrego, ale szukał jeszcze podania do Miłosza Kozaka, zagrał jednak zbyt słabo i piłkę złapał Janicki.
W drugiej części meczu przewaga Podbeskidzia stała się jeszcze wyraźniejsza i  została wreszcie udokumentowana – w 57 minucie ręką w polu karnym zagrał Seweryn Michalski, a sędzia Paszkiewicz wskazał bez wahania na jedenasty metr. Rzut karny z dużym spokojem wykonał Dimitar Iliev, który całkowicie zmylił bramkarza Chrobrego.
Chwilę potem Górale mieli okres zdecydowanej dominacji, przed szansami na podwyższenie wyniku stanęli Kozak i Rakowski, który uderzał zza pola karnego, ale jego mocny strzał został zablokowany.
Ataki gości najczęściej ograniczały się do strzałów z dystansu, ale gracze Chrobrego nie zdołali w ten sposób zaskoczyć Leszczyńskiego. Gdy już zespół trenera Nicińskiego zdołał znaleźć sposób na  wejście w pole karne Górali, to nie byli w stanie oddać stamtąd groźnego strzału.

Niemoc gości mogli wykorzystać gospodarze – Iliev w samej końcówce kapitalnie minął trzech obrońców, ale jego zagranie wzdłuż bramki, do Tomczyka, przerwali obrońcy Chrobrego.

To była ostatnia akcja tego spotkania, które być może nie rozgrzało kibiców, ale pozwoliło się im ostatecznie cieszyć z trzech punktów, które zostają w Bielsku-Białej.

Podbeskidzie – Chrobry Głogów 1:0 (0:0)

Bramka: 58' (k) Iliev

TSP: Leszczyński - Jaroch, Wiktorski, Malec, Oleksy - Hanzel – Kozak (83' Podgórski), Rakowski (87' Moskwik), Iliev, Sierpina, Sabala (79' Tomczyk)

Chrobry: Janicki - Michalec, Machaj (58' Trytko), Gąsior, Borecki (58' Bach), Mandrysz, Ilków-Gołąb, Wawszczyk, Michalski, Napolov (46' Danielak), Kowalczyk

 

MENU