[I liga]: Stal Mielec - Podbeskidzie 0:1

Górale nie schodzą ze zwycięskiego szlaku. Dziś trzy punkty wywieźli z Mielca!

Zwycięskiego składu się nie zmienia – wierny temu piłkarskiemu powiedzeniu został trener Jan Kocian, który wyjściową jedenastkę zestawił w identyczny sposób jak na mecz z Miedzią Legnica. Gospodarze do spotkania przystępowali z żądzą poprawienia humorów swoich kibiców po niespodziewanej porażce sprzed tygodnia, kiedy to uległa 0:1 Zniczowi Pruszków.

W odróżnieniu do ostatniego meczu Podbeskidzia, spotkanie w Mielcu rozgrywane było w doskonałych warunkach atmosferycznych, przy pięknym słońcu i bardzo dobrze przygotowanej murawie. 
W pierwszym kwadransie, obie drużyny stworzyły sobie po kilka sytuacji – po stronie gospodarzy należy odnotować przede wszystkim strzał Panajotowa z 14 minuty, po którym kapitalnym refleksem popisał się Rafał Leszczyński. Górale bliscy szczęścia byli po akcji Janoty z Sierpiną, po której ten drugi wyszedł sam na sam z bramkarzem Stali, ale kąt był zbyt ostry by zdołał tę sytuację wykorzystać. Później trudną piłkę dosięgnął Podgórski, strzelił z powietrza, ale ponad bramką. 
Od 15 minuty zarysowała się wyraźniejsza przewaga Podbeskidzia, zawodnicy z Bielska-Białej mieli cała serię rzutów rożnych, oraz rzut wolny z bocznej strefy boiska, ale efektem były jedynie niecelne strzały.
Bardzo aktywny w tej fazie gry był Łukasz Sierpina, który szukał w polu karnym kolegów – raz po ładnym dryblingu, już w polu karnym zostawił piłkę Pawłowi Moskwikowi, innym razem dośrodkował na głową Nermina Haskicia. Obie akcje zakończyły się jednak strzałami ponad bramką Tomasza Libery. Dominacja Górali przyniosła jednak efekt. Po kolejnym rzucie rożnym akcję z lewej strony zamknął Łukasz Sierpina, zszedł do środka boiska i oddał do ustawionego na 18 metrze Łukasza Hanzela. Ten przyjął sobie piłkę i uderzył przy słupku obok bezradnego bramkarza Stali. To było debiutanckie trafienie Hanzela, dla Podbeskidzia. 
Po bramce Górale nie zwolnili tempa, ale nadal prowadzili grę głównie pod bramką Stali Mielec. Nie znaczy to, że gospodarze nie próbowali wyrównać, ale większość akcji była skutecznie przerywana przez obornę TSP, a jeśli już dochodziło do strzału to był on, albo niecelny, albo na posterunku czujny był Leszczyński.

Drugą połowę bardzo ambitnie rozpoczęli gospodarze, którzy kilka razy poważnie zagrozili bramce Leszczyńskiego. Najgoręcej było w 52 minucie kiedy to w sytuacji sam na sam z bramkarzem TSP znalazł się jeden z zawodników Stali. Golkiper Górali wyczekał jednak do samego końca i poradził sobie z tą próbą. Chwilę później podobną sytuację mieliśmy po drugiej stronie boiska, ale znów Libera miał bliżej do piłki, aniżeli wychodzący na czystą pozycję Haskić. 
W tej części meczu gra zdecydowanie się zaostrzyła, zawodnicy ani jednej, ani drugiej drużyny nie zamierzali odstawiać nogi i ułatwiać gry rywalowi. Ucierpiał na tym Tomasz Podgórski, który najpierw nieprzepisowo powstrzymał przeciwnika, za co zobaczył żółtą kartkę wykluczającą go z gry w następnym meczu, chwilę później sam został sfaulowany, a żółty kartonik za to zagranie ujrzał Panajotow. 

Końcówka meczu mogła przyprawić kibiców Górali o palpitacje serca. Bielszczanie bronili się przed szturmem Stali, ale sami też groźnie kontrowali. Niestety w tych atakach Podbeskidzia brakowało wykończenia, odrobiny spokoju już pod bramką Stali. Mecz mógł zakończyć Adam Deja, który otrzymał dobre podanie na 16 metr od Haskicia, niewiele zabrakło aby zdobył drugą bramkę dla Górali. Napór gospodarzy nie przyniósł efektu i Górale cieszyli się z kolejnych trzech punktów! 
Już 13 maja Podbeskidzie zagra z GKS-em Tychy w Bielsku-Białej, serdecznie zapraszamy na to spotkanie.

 

Stal Mielec – Podbeskidzie 0:1 (0:1)

Bramka: 29' Hanzel

żółte kartki: Panajotow - Podgórski

Stal Mielec: Libera - Kiercz, Milekić, Marciniec (76' Sulewski), Sobczak, Panajotow, Drzazga (76' Buczek), Kolew, Getinger, Sadzawicki (80'Głowacki), Radulj

Podbeskidzie: Leszczyński – Gumny, Piacek, Magiera, Moskwik – Jaroch (68' Dolny), Hanzel, Janota (77' Lewicki), Podgórski (68' Deja), Sierpina – Haskić

MENU