[I liga]: Stal Mielec - TSP 0:4

Podbeskidzie mocnym akcentem zakończyło ligowe zmagania w sezonie 2017/18 Nice 1 Ligi, pokonując Stal Mielec aż 4:0.

Na ostatnie spotkanie sezonu 2017/18 piłkarze Podbeskidzia wybrali się do Mielca, aby zmierzyć się z tamtejszą Stalą. W wyjściowym składzie ze względu na nadmiar żółtych kartek zabrakło Adriana Rakowskiego i Gugi, Valerijs Sabala udał się na zgrupowanie narodowej drużyny Łotwy, natomiast uraz wykluczył Pawła Oleksego.

Już na samym początku spotkanie prowadzenie mogli objąć Górale. Akcję zainicjował Chmiel, który zagrał  piłkę w pole karne do Filipa Modelskiego a ten szybkim odegraniem futbolówki stworzył wyśmienitą okazję Tomczykowi jednak ten nie trafił do pustej bramki. Co nie udało się napastnikowi Podbeskidzia po chwili uczynił Paweł Moskwik. Po raz kolejny w głównej roli wystąpił Chmiel, który zagrał świetną piłkę wzdłuż bramki a tam formalności dopełnił nasz obrońca otwierając wynik spotkania. Takiego początku spotkania nie spodziewali się z pewnością zarówno kibice jak i zawodnicy TSP. Po niecałym kwadransie na tablicy wyników widniał już wynik 0-2. Tym razem w polu karnym faulowany był Sierpina a do piłki ustawionej na ,,11" metrze podszedł Paweł Tomczyk, który całkowicie zmylił bramkarza gospodarzy i tym samym wysunął się na samodzielnego lidera strzelców naszego klubu. Po 25 minutach mogliśmy być świadkami trzybramkowego prowadzenia, jednak sędzia Krztoń po konsultacji z arbitrem liniowym nie uznali kolejnej bramki Tomczyka. Bardzo dobrą dyspozycję w niedzielne popołudnie Górale potwierdzili po raz kolejny w trzecim kwadransie gry. Po rzucie rożnym Sierpiny i zgraniu Malca po raz drugi w spotkaniu na listę strzelców wpisał się Paweł Moskwik. Przewaga naszej ekipy nie ulegała dyskusji i z niecierpliwością czekaliśmy na jej udokumentowanie w drugiej odsłonie.

Wysoka temperatura panująca w Mielcu nie przeszkodziła Góralom także po przerwie. Niecałe piętnaście minut po gwizdku sędziego kolejny dublet w tym spotkaniu ustrzelił Tomczyk. Otrzymał on świetne podanie od Chmiela i w sytuacji sam na sam nie pozostawił złudzeń młodemu golkiperowi z Mielca. Nadal na boisku przeważali nasi zawodnicy nie dopuszczając w zasadzie ekipy trenera Smółki we własne pole karne. Jedną z nielicznych okazji na zdobycie bramki horonowej miał Arak, jednak na przeszkodzie tym razem stanęła poprzeczka.

W końcówce meczu swój ligowy debiut zanotował Kacper Gach, który zmienił swojego imiennika, Kacpra Kostorza i on podobnie jak wszyscy będą znakomicie wspominali to spotkanie, ponieważ było to najwyższe w tym sezonie zwycięstwo bielskiej drużyny.

Stal Mielec-TS Podbeskidzie 0:4 (0:3)

Bramki: 6', 38’ Paweł Moskwik, 13', 59’Paweł Tomczyk

żółte kartki: Leandro -Moskwik

Stal Mielec: Strączek – Kiercz, Swędrowski, Grodzicki, Gancarczyk(60.Wroński), Nowak(63.Sadłocha), Getinger, Sadzawicki(60.Leandro), Banaszewski, Janota, Arak
Podbeskidzie: Fabisiak – Modelski, Bougaidis, Malec, Moskwik – Chmiel(83.kozak), Wiktorski, Hanzel, Sierpina – Kostorz(89.Gach), Tomczyk(81.Kolar)

MENU