"Idziemy w dobrym kierunku"

Łukasz Hanzel o świetnej atmosferze na bielskich trybunach, pechowych końcówkach i zbliżającym się meczu z Zagłębiem. 

 

Na poprzednim meczu w Bielsku-Białej mieliśmy na stadionie rekordową frekwencję. Świetna atmosfera, głośny doping, takie mecze napędzają prawda? 

Dokładnie. Kibice zrobili na nas niesamowite wrażenie, bo takiej liczby nie raz nie ma na meczach Ekstraklasy – chyba że w wyjątkowych spotkaniach, a co dopiero w I lidze. Coś wyjątkowego. Chciałoby się grać każdy mecz przy takiej frekwencji. Potrzebny jest do tego jeden warunek – częste wygrane. Myślę, że wtedy będziemy przyciągać kibiców na stadion i powtórzymy frekwencję z GKS-em. 

Właśnie, w ostatnim meczu z GKS-em niestety tej wygranej zabrakło. W końcówce straciliście punkty, ale równie dobrze mogliście przechylić szalę na swoją korzyść. Emocji było sporo. 

W tej lidze zespoły są wyrównane. Każdy z każdym może wygrać – ostatnio w Katowicach wygrał Ruch, Chojniczanka przegrała z Pogonią Siedlce. Każdy punkt trzeba szanować. Jednak jeśli traci się je w końcówce to boli i miejmy nadzieję, że szczęście w końcu uśmiechnie się też do nas i jeśli zaistnieją jeszcze podobne okoliczności to my wyszarpiemy cenne zwycięstwo. 

Końcówki faktycznie są ostatnio mocno pechowe. Choćby z Odrą wasza gra w drugiej połowie wyglądała dobrze, ale rywal wyrównał. Z wszystkiego da się jednak wyciągnąć wnioski i później wprowadzić je w życie. 

Oczywiście. Pracujemy nad wieloma aspektami na treningach i później widać tego efekty. Biorąc pod uwagę ostatnie 10 kolejek jesteśmy liderami tabeli i to jest też pewien wyznacznik. Wydaje mi się, że 10 ostatnich spotkań to jest aktualna forma jaką prezentują poszczególne zespoły. To pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku. Oczywiście, że chcielibyśmy wygrywać wszystkie mecze, ale tak w piłce się nie da. Nawet najlepsze zespoły na świecie nie wygrywają wszystkiego. My pracujemy nad tym aby gromadzić jak najwięcej oczek i w końcowym rozrachunku być jak najwyżej w tabeli. 

Żeby dopisać te oczka do swojego konta szansa już w piątek. Rywal będzie wymagający, co pokazał w ostatniej kolejce. 

Znamy Zagłębie, wiemy jakich ma w swojej kadrze zawodników – jest tam choćby Szymon Lewicki, który strzelał u nas, a teraz trafia dla zespołu z Sosnowca. Na pewno niebezpieczny zespół. Tak jak mówiłem jednak wcześniej – jaki to będzie rywal, to większego znaczenia nie ma. Może przyjechać ostatni zespół ligi i jeśli nie podejdzie się do meczu na sto procent swoich możliwości można zostać skarconym. My na pewno za każdym razem – czy byłby to lider czy outsider podejdziemy do spotkania tak samo. Trzeba zdobyć trzy punkty u siebie, które ostatnio tutaj straciliśmy pechowo z GKS-em. 

Ostatnie mecze z Zagłębiem byłby bardzo emocjonujące. W Bielsku-Białej padło aż 9 bramek i na pewno nikt nie miał prawa się podczas tego meczu nudzić, a i w Sosnowcu wynik ważył się do ostatniej akcji.

Pierwsze spotkanie oglądałem, jeszcze nie będąc zawodnikiem Podbeskidzia i faktycznie to był świetny, otwarty mecz. W rewanżu przeważaliśmy, rywal się cofnął, ale nie udało nam się wykorzystać tej ostatniej, stuprocentowej sytuacji jaką był rzut karny. Szkoda tego, bo mogliśmy się wtedy zbliżyć na niewielką stratę punktową do strefy awansu. Życie toczy się jednak dalej i teraz trzeba wygrać w piątek. 

Patrząc na te spotkania można się liczyć, że emocji nie zabraknie także w piątkowy wieczór. 

Na pewno kibice na to liczą i mam nadzieję że dopiszą na trybunach. Jednak najważniejszym celem jest zwycięstwo. Czasem mecz może być mniej emocjonujący, a wygrany i to też cieszy. Oczywiście, że chciałoby się żeby mecz był i wygrany i emocjonujący dla kibiców i miejmy nadzieję tak będzie, ale generalnie najważniejsze są trzy punkty. 

Mówiłeś wcześniej, że każdy z każdym może w tej lidze wygrać. Świetnie pokazuje to tabela. 

Tak dziwacznej tabeli jeszcze nie widziałem. To pokazuje, że w tej lidze decydują detale. Wydaje mi się, że walka czy to o awans czy o utrzymanie będzie tutaj trwała do końca. Liga jest wyrównana i każdy na koniec może się cieszyć, choć za jakiś czas tabela zapewne się podzieli. Naszym celem jest nadgonienie straty do czołówki - w każdym meczu trzeba zdobywać punkty, a to da nam coraz wyższe miejsce w tabeli. 

MENU