[IV liga]: Przełamanie rezerw

Drugi zespół Podbeskidzia odnotował pierwsze zwycięstwo w sezonie pokonując 3:1 LKS Goczałkowice w 4. kolejce IV ligi.

W pierwszym meczu rozgrywanym przez bielszczan w roli gospodarza, na boisku MOSiR-u w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie "dwójka" grać będzie swoje mecze, Podbeskidzie odniosło pierwszą wygraną. Ofiarą zespołu Piotra Bogusza był dziś beniaminek IV ligi, drużyna LKS-u Goczałkowice.

Podbeskidzie pierwszą bramkę zdobyło w 23 minucie, kiedy to sprytnie rozegrany został rzut rożny i Mikołaj Gibas przytomnym strzałem posłał piłkę do siatki po raz pierwszy tego popołudnia. Na 2:0 podwyższył Arkadiusz Jaworski, który pewnie wykonał rzut karny. To była 67 minuta i Podbeskidzie kontrolowało przebieg meczu, a wynik wydawał się niezagrożony, ale na bardzo krótko. Trzy minuty po trafieniu dla Górali kontaktową bramkę zdobył dla gości Bartosz Kiełbasa, który zaskoczył stojącego w bramce TSP Dominika Krausa udanym "centrostrzałem".

Zawodnicy z Goczałkowic uwierzyli, że punkty wcale nie są stracone i śmielej zaatakowali. W takich sytuacjach zwykle mecz kończy się wynikiem 2:2, gdy drużynie goniącej wynik udaje się dopiąć swego celu, lub 3:1, bowiem obleganie bramki rywala wymaga zaangażowania w atak większej ilości graczy, co daje miejsce na kontrataki. I tak właśnie stało się w tym spotkaniu. W 83 minucie Bartłomiej Kręcichwost celnym strzałem głową zakończył szybki atak Podbeskidzia i ustalił wynik na 3:1.

Podbeskidzie II - LKS Goczałkowice Zdrój 3:1 (1:0)

Bramki: 23' Gibas, 67' (k) Jaworski, 83' Kręcichwost - 71' Kiełbasa

Podbeskidzie II: Kraus - Walkiewicz (85' M.Sobczak), Gibas, Kujawa, Smolarz, Jaworski, Matuszczyk (67' Machalica), Gach, Szymański, Królak (71' Kręcichwost), Oczko (85' Handy)

Trener: Piotr Bogusz

MENU