[Puchar Polski 1/16] Świt NDM - Podbeskidzie

Podbeskidzie pewnie pokonało Świt Nowy Dwór Mazowiecki i awansowało do 1/8 finału Pucharu Polski. Bramkę w swoim debiucie zdobył Valerijs Sabala.

W składzie Podbeskidzia zobaczyliśmy trzech debiutantów: Wojciecha Fabisiaka, Adriana Pinderę oraz Valerijsa Sabalę, ponadto na ławce na swój debiut czekało kolejnych trzech graczy – Kacper Gach, Filip Matuszczyk i Krystian Kujawa. Swego rodzaju debiut zaliczył też Łukasz Sierpina, który po raz pierwszy był kapitanem Podbeskidzia.

W drodze do 1/16 finału bielszczanie wyeliminowali Radomiak Radom po rzutach karnych, a gospodarze dzisiejszego spotkania stoczyli znacznie dłuższą walkę o to, aby się znaleźć na tym szczeblu: najpierw musieli zwyciężyć w rozgrywkach okręgowych, następnie w rundzie wstępnej pokonali sensacyjnie Odrę Opole aż 5:0, a potem innego pierwszoligowca – Olimpię Grudziądz po rzutach karnych (w podstawowym czasie padł remis 2:2).

Gospodarzom nie można odmówić ambicji i już pierwsze minuty pokazały, że jest to zespół, który potrafi zaskoczyć rywala. Już w pierwszej akcji gospodarzom udało się oddać celny strzał sprawiając trudności Fabisiakowi. Z czasem przewaga bielszczan rosła i kolejne próby Rakowskiego, Sierpiny, Pindery były zapowiedzią tego, co stało się wreszcie w 11 minucie. Kapitalnie piłkę rozegrał Iliev, na skrzydło do Moskwika, który wycofał na 11 metr do nabiegającego Rakowskiego a ten nie miał już problemów z posłaniem piłki płaskim strzałem do bramki.

Myliłby się jednak ten, kto założyłby w tym momencie, że zawodnikom Świtu odechce się walczyć o korzystny rezultat. Wręcz przeciwnie, gospodarze zaatakowali i kilka minut później mieliśmy remis. W 19 minucie  Świt wymienił kilka podań przed polem karnym, po czym na strzał zdecydował się Krystian Pomorski a piłka idealnie zmieściła się w okienku bramki Fabisiaka.

Po tym trafieniu gospodarze jeszcze mocniej uwierzyli w siebie i w niedługim odcinku czasu przeprowadzili jeszcze dwie zakończone strzałem akcje, szczególnie niebezpiecznie było po strzale Marcina Kozłowskiego, którego potężna bomba wylądowała na poprzeczce. Pod koniec pierwszej połowy do głosu znów doszli bielszczanie, a to za sprawą napastnika, który dziś debiutował w Podbeskidziu. Najpierw Łotysz pięknie technicznie przymierzył z linii pola karnego a piłka po rękawicy bramkarza odbiła się od poprzeczki. Chwilę później Sabala nie miał już problemu z trafieniem do siatki – dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło do Mariusza Malca, który zgrał w kierunku Sabali – ten z najbliższej odległości, głową skierował piłkę do bramki i Podbeskidzie ponownie prowadziło.

W drugiej połowie animusz gospodarzy wyraźnie już opadł i Podbeskidzia miało więcej swobody w rozgrywaniu akcji na połowie Świtu. Bardzo aktywny był Sabala, który w 55 minucie znów spróbował zaskoczyć bramkarza Świtu strzałem z dystansu i sprawił mu ogromne trudności tą próbą.

Gdy Łotysz zszedł z boiska godnie zastąpił go Paweł Tomczyk, który już w pierwszym kontakcie z piłką zdobył gola. Młody napastnik znakomicie odnalazł się w polu karnym i strzałem głową podwyższył na 3:1. 
Zawodnicy Podbeskidzia już do końca kontrolowali przebieg gry i nie pozwolili gospodarzom na skonstruowanie składnej akcji ofensywnej, sami sporadycznie próbując strzału z dystansu, które jednak nie zmieniły już wyniku spotkania. Podbeskidzie awansowało do 1/8 finału Pucharu Polski i tym etapie zmierzy się z Arką Gdynia lub Śląskiem Wrocław, a zatem z pewnością spotkanie to odbędzie się w Bielsku-Białej.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:3 (1:2)

Bramki: 19' Pomorski - 11' Rakowski, 42' Sabala, 73' Tomczyk

żółte kartki: Drwęcki - Wiktorski, Sabala

Świt: Prus – Pomorski (65' Wiśniewski), Przysowa, Drwęcki, Steć, Gabrych, Kozłowski, Perzyna (60' Dara), Wolski (76' Pałczyński), Dankowski, Basiuk 

Podbeskidzie: Fabisiak - Sierczyński, Malec, Wiktorski, Moskwik - Hanzel – Pindera (84' Kostorz), Rakowski (59' Matuszczyk), Iliev, Sierpina – Sabala (72' Tomczyk)

 

 

MENU