[Sparing]: FC ViOn - Podbeskidzie 1:1

Zremisowane 1:1 spotkanie z FC ViOn zakończyło zgrupowanie Górali w Zlatych Moravcach. Krótko po meczu drużyna wraca do Bielska-Białej, gdzie przez najbliższy tydzień będzie przygotowywać się do pierwszego meczu o stawkę w nowym sezonie w Pucharze Polski.

Także gospodarze, FC ViOn kończą serię gier kontrolnych, ich także za tydzień czeka pierwszy poważny sprawdzian mecz z trzecią drużyną ubiegłego sezonu na Słowacji, MFK Rużomberok.
W słowackiej drużynie od pierwszej minuty grał wypożyczony z Podbeskidzia Peter Sladek, który wyprowadził swój nowy zespół jako kapitan. W zespole bielszczan po raz pierwszy zobaczyliśmy Petera Čogley'a, prawego obrońcę reprezentującego ostatnio Spartak Trnava, któremu przygląda się sztab szkoleniowy TSP.

Spotkanie śmiało rozpoczęli Górale, którzy już w pierwszej minucie wywalczyli rzut rożny, z dośrodkowaniem poradzili sobie zawodnicy gospodarzy. Chwilę później szybkością wykazał się Tomczyk, który bez trudu wyprzedził obrońcę rywali, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem lub, co wydawało się lepszą opcją, podaniem do nabiegającego Sobczaka, i bramkarz Słowaków zdołał przerwać tę akcję.

Chwilę później Tomczyk już rozpędzał się w kierunku bramki Zlatych Moravców, ale nie zdołał opanować piłki zagranej po świetnym przechwycie w środku pola przez Hanzela, akcja straciła przez to tempo i zakończył ją niecelny strzał Sierpiny z ostrego kąta. 
Odpowiedź Słowaków była jeszcze groźniejsza, również przejęli piłkę na środku boiska i przeprowadzili szybki atak, po którym przed Leszczyńskim stanął Urgela (napastnik ten na początku okresu przygotowawczego trenował z Podbeskidziem). W pojedynku tym górą był jednak bramkarz bielskiego zespołu i nadal utrzymywał się wynik bezbramkowy. 
Gra toczona była w bardzo wysokim tempie obie drużyny chciały pozytywnym akcentem zakończyć tegoroczny letni okres przygotowawczy, dlatego też nie brakowało emocjonujących pojedynków i ciekawych akcji, dlatego mimo braku goli grupa kibiców nie mogła narzekać na jakość widowiska.

W końcówce pierwszej połowy do bramki przeciwnika trafił Paweł Moskwik, sędzia główny wskazał aby gospodarze rozpoczęli od środka, ale liniowy zasygnalizował, że w zamieszaniu w polu bramkowym bielski obrońca faulował. Po krótkiej naradzie, mimo protestów graczy TSP, arbiter główny bramki nie uznał i od rzutu wolnego rozpoczął zespół ze Zlatych Moravców. 

Dwie minuty później nie było już wątpliwości. Po zagraniu Leszczyńskiego piłkę opanował Tomczyk, który popędził na bramkę rywala i posłał ją do siatki obok bramkarza. To była ostatnia akcja pierwszej połowy meczu, po której bielszczanie prowadzili 1:0 i trzeba przyznać, że było to prowadzenie zasłużone, bo jednak stworzyli sobie dużo więcej sytuacji strzeleckich.

W drugiej połowie atak bielszczan nie ustępował. Nadal to Podbeskidzie było drużyną dominującą, trzy razy w pierwszych 15 minutach drugiej połowy skrzydłem przedarł się Sierpina, ale jego dośrodkowania nie trafiały do partnerów. Ładną akcję zainicjował Magiera, który przejął piłkę po wybitym dośrodkowaniu, wszedł z nią między zawodników ViOnu, zagrał prostopadle do Tomczyka, ten przełożył sobie rywala i uderzył technicznie, ale nad bramką. 
Po stronie gospodarzy aktywny był Cleber, ale był osamotniony w ofensywnych akcjach i jedynie indywidualnymi atakami próbował zaskoczyć bielszczan.

Coraz bardziej za to rozpędzał się Tomczyk, do którego w 63 minucie dotarło bardzo dobre podanie Sierpiny, napastnik przy dryblingu zszedł do boku przez co strzał musiał oddać już z bardzo ostrego kąta i bramkarz ViOnu skutecznie interweniował. Podobnie jak dwie minuty później, kiedy ładnym rajdem prawą stroną, zakończonym złamaniem do środka i strzałem w kierunku bliższego słupka popisał się Miłosz Kozak. 
W 69 minucie na boisku pojawił się Dimitar Iliev, który już przy pierwszym kontakcie z piłką mógł trafić do bramki, jego techniczne uderzenie z 16 metra minimalnie ominęło bramkę słowackiej drużyny.

W końcówce zaatakowali także gospodarze. Strzał wprowadzonego w drugiej połowie Mateusa uderzył w poprzeczkę bramki Fabisiaka, a w 84 minucie celu dopiął Reno. Napastnik zespołu ze Zlatych Moravców wykończył składną akcję lewym skrzydłem i doprowadził do remisu, który utrzymał się do końca spotkania.

FC ViOn Zlate Moravce – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:1)

Bramki: 84' Reno - 45' Tomczyk

Podbeskidzie: Leszczyński (46' Fabisiak) – Čogley (50' Sierczyński) , Wiktorski (78' Kujawa), Magiera, Moskwik – Hanzel – Sobczak (46' Kozak), Podgórski (80' Matuszczyk), Rakowski (69' Iliev), Sierpina – Tomczyk

FC ViOn (skład wyjściowy): Kovač – Herrera, Nikolič, Hornik, Chren, Karlik, Oravik, Cleber, Sladek, Urgela, Gešnabel

MENU