90 sekund z... Wojciechem Fabisiakiem

Messi, Buffon i Kiler. Sprawdźcie jak "Fabik" odpowiadał na pytania w naszym ekspresowym wywiadzie. 

 

Najlepszy piłkarz z którym grałeś lub przeciwko któremu grałeś?

Vadis Odjidia-Ofoe.

Twoim zdaniem najlepszy piłkarz na świecie to…? 

Leo Messi. Wczoraj wprawdzie nagrodę otrzymał Ronaldo, ale to już jest walka na trofea zespołowe.

Kto wygra LM w tym sezonie?

Real obroni tytuł.

Kto zostanie Mistrzem Polski?

Lech Poznań. 

Kto wygra Nice 1 Ligę?

Oby my. 

Ulubione miejsce w Bielsku-Białej lub okolicach?

Jestem tu jeszcze zbyt krótko, żeby mieć jakieś swoje ulubione, wyjątkowe miejsce.

Wymarzone miejsce na mieszkanie?

Nie zastanawiałem się jeszcze nad tym. Ale chyba gdzieś najbliżej rodzinnego domu. 

Komu kibicowałeś w dzieciństwie?

Barcelonie. W Polsce nie miałem swojej ulubionej drużyny.

Facebook, Twitter czy Instagram?

Facebook. Z pozostałych nie korzystam. Raczej jestem anty social media (śmiech).

Hobby?

Gry wideo. Fifka, Battlefield. Trochę gram. 

Ulubiony film lub książka? 

Książka to Droga miłującego pokój wojownika. To stara książka, która opowiada o młodym chłopaku, który wyjechał na studia. Zdolny uczeń, ale niespokojny duchowo. Znalazł mentora, który uczył go jak postrzegać świat. Każdą stronę trzeba przeczytać dwa razy, naprawdę bardzo dobra. A film? Polski Kiler. 

Co najlepiej wychodzi ci w kuchni?

Najlepiej wychodzą mi krokiety (śmiech).

Z kim ze świata sportu, showbiznesu lub polityki chciałbyś zjeść kolację?

Z Buffonem. 

To twój wzór? 

Wzór może nie, ale mam do niego ogromny szacunek. Byłoby o czym gadać (śmiech). 

Nigdy nie pójdę na koncert…

...na żaden. Nie lubię koncertów.

Film w kinie czy przed telewizorem?

W kinie. Lepsze wrażenia. 

Który z piłkarzy twoim zdaniem zasłużyłby na Oscara za symulki?

Neymar rzuca mi się pod tym względem w oczy. Albo piłkarze Kazachstanu, pamiętasz jak grali z Polską, Glik jednego uleczył (śmiech). 

Ulubiony komentator sportowy? 

Hajto! 

Najlepszy ekspert piłkarski?

Andrzej Iwan. Oglądam I ligę i myślę, że ma dużą wiedzę. 

Jednym słowem: 1 liga to… 

no jak, styl życia! (śmiech)

Twój ulubiony numer to...

jedynka.

To dlaczego nie wziąłeś takiego numeru u TSP? 

Tak wyszło. Nie chciałem od razu. 

Świętowanie po meczu – radość w szatni i już myślimy o kolejnym czy trwa to trochę dłużej? 

Na pewno po meczach jest zdecydowanie lepszy nastrój, ale nie ma zbytniej euforii. Skupiam się nad tym co dalej. Cieszyć będziemy się po sukcesach, na koniec sezonu.

Rywalizacja z Leszczem – po kumpelsku czy ostra walka?

Pewnie, że po kumpelsku, ale z ostrą walką (śmiech). 

MENU