[Nice 1 Liga]: Chojniczanka - TSP

 

Górale grając od 18 minuty w dziesiątkę wysoko ulegli Chojniczance Chojnice.

Powalczyć o pierwszy w sezonie komplet punktów zawodnicy Podbeskidzia pojechali tym razem do Chojnic, aby zmierzyć się z tamtejszą Chojniczanką. W wyjściowej jedenastce nastąpiło kilka zmian, bo do składu powrócili Łukasz Hanzel, Szymon Sobczak oraz Paweł Tomczyk. 

Początek spotkania to przewaga Podbeskidzia...w stałych fragmentach gry. Po niecałych 10 minutach Górale już trzykrotnie próbowali zagrozić bramce Janukiewicza po zagraniach z rzutów rożnych jednak żadne z nich nie zostało sfinalizowane. Delikatna przewaga Podbeskidzia mogła zostać udokumentowana już w 14 minucie. Po dośrodkowaniu Sierczyńskiego do piłki doszedł Łukasz Sierpina który strzałem głową trafił tylko w słupek. Do piłki doszedł jeszcze Tomczyk, ale jego uderzenie z pięciu metrów przeleciało wysoko nad bramką Chojniczanki.

Na swoje nieszczęście piłkarze z Bielska-Białej od 18 minuty musieli grać o jednego zawodnika mniej. Wychodzącego na czystą pozycję Drozdowicza faulował Sierczyński a sędzia Paweł Gil nie zawahał się wyciągnąć czerwonej kartki. To był kluczowy moment dla meczu, co okazało się kilkanaście minut później.

Po faulu Sierczyńskiego rzecz jasna gospodarze wykonywali rzut wolny, a strzał Zawistowskiego końcówkami palców obronił Rafał Leszczyński. Prawdziwa kanonada rozpoczęła się w 25 minucie. Wtedy na prowadzenie wyszli zawodnicy trenera Brede. Po dośrodkowaniu Rafała Grzelaka z rzutu rożnego piłkę do bramki skierował Tomasz Boczek. Osiem minut później na tablicy widniał już wynik 2:0. Szybką kontrę gospodarzy zapoczątkował Lisowski, dośrodkował na głowę Grzelaka, a ten zgrał piłkę do Emila Drozdowicza, który nie dał szans Leszczyńskiemu. Nawet w najczarniejszych snach skromna grupa kibiców Podbeskidzia, która przyjechała do Chojnic nie mogła wyobrazić sobie takiego początku... Po kolejnym dograniu piłki w pole karne wynik podwyższył Michał Markowski, który dobrze odnalazł się na bliższym słupku i po raz kolejny w tym meczu umieścił futbolówkę w bramce Podbeskidzia. Strzelania w pierwszej połowie nie było końca... Jeszcze przed przerwą czwartą bramkę zdobył Tomasz Mikołajczak, który sprytnie uniknął spalonego i strzałem z bliskiej odległości pokonał bramkarza TSP. 
W drugiej połowie w Podbeskidziu zobaczyliśmy debiutanta Pawła Oleksego, który przed drugą połową miał wzmocnić linię defensywną. Po przerwie tempo spotkania znacznie opadło. Grę prowadziła Chojniczanka, która co jakiś czas próbowała uderzenia na bramkę Leszczyńskiego jednak bez większych skutków. Podbeskidzie osłabione grą w ,,10" nie mogło w żaden sposób zagrozić bramce Chojniczanki, gospodarze natomiast zadowoleni z tego, co udało im się uzyskać w pierwszych 45 minutach starali się mądrze konstruować akcje i kontrolowali przebieg meczu do ostatniego gwizdka.

Chojniczanka Chojnice - TS Podbeskidzie 4:0 (4:0)

Bramki: 25' Tomasz Boczek, 33' Emil Drozdowicz, 36' Michał Markowski,  45 Tomasz Mikołajczak

żółte kartki: Paprzycki-Moskwik

czerwona kartka: 18' Sierczyński

Chojniczanka: Janukiewicz – Lisowski, Markowski, Boczek, Pietruszka – Grzelak (65' Paprzycki), Zawistowski, Danielewicz, Ryczkowski (71' Bąk) – Drozdowicz (78' Podgórski), Mikołajczak

Podbeskidzie: Leszczyński - Sierczyński, Magiera, Wiktorski, Moskwik – Sobczak (77' Sabala), Hanzel, Rakowski,Sierpina – Iliev (46' Oleksy)-Tomczyk (61' Kozak)

 

 

MENU