Góral w Podbeskidziu!

Szymon Sobczak, pomocnik rodem z Zakopanego podpisał 2-letnią umowę z TSP! 

Sobczak w minionym sezonie występował w barwach Stali Mielec, gdzie wyróżnił się z pierwszoligowej stawki. W 34 meczach (wliczając w to zarówno ligę jak i puchar) ten 24 latek zaliczył 8 trafień, co mocno przyczyniło się do naprawdę niezłych wyników Stali. 
Piłkarską drogę Szymon zaczynał w Krakowie, gdzie szkolił się w zespołach juniorskich Wisły, po czym przeniósł się do Zabrza. Tam w Górniku poza występami w zespołach młodzieżowych zadebiutował też w Ekstraklasie i to w wieku zaledwie 18 lat. Łącznie w najwyższej klasie rozgrywkowej zagrał 5 razy i zdecydowanie większe doświadczenie zebrał na jej zapleczu, gdzie występował przez kilka sezonów w barwach Bruk-Bet Termaliki Nieciecza, Energetyka ROW Rybnik, MKS-u Kluczbork oraz wspomnianego już zespołu z Mielca. Łącznie w 1 Lidze Sobczak zaliczył 76 spotkań i zdobył 10 bramek. 

Nowy pomocnik TSP przeniósł się na zasadzie transferu definitywnego ze Stali Mielec i podpisał dwuletnią umowę. Po jej podpisaniu Szymon odpowiedział nam na kilka krótkich pytań. 

Urodziłeś się w Zakopanem, więc klimat tutaj jest bliski twojemu sercu. 

Zgadza się. Urodziłem się w górach i od małego ta góralska krew płynie w moich żyłach. Mam nadzieję, że będzie to widać na boisku. Jak wiadomo w 1 Lidze oprócz gry w piłkę potrzeba dużo walki i tego nie może zabraknąć. 

Stal źle rozpoczęła poprzedni sezon, ale w pewnym okresie stała się rewelacją rozgrywek, m.in. dzięki twojej świetnej grze. 

Zgadza się, jako beniaminek zaczęliśmy bardzo słabo. W początkowym etapie rozgrywek bardzo ciężko było nam się odnaleźć. Po pewnym czasie większość zawodników zaznajomiła się z ligą, oswoiła się ze stylem gry i zaczęliśmy punktować. W pewnym momencie doskoczyliśmy nawet do czołówki i pojawiły się szanse, żeby pokazać coś więcej. Do końca nie udało nam się jednak utrzymać tej dobrej formy. Jestem bardzo ambitnym zawodnikiem, często stawiam sobie nowe cele, nowe wyzwania. Tego się nie boję. Dlatego też pojawiłem się w Bielsku-Białej. Cel, który mi przyświeca jest jasny. 

Rozumiem, że to oczywiście awans do Ekstraklasy. Zaliczyłeś w niej swego czasu epizod i na pewno chciałbyś tych meczów rozegrać więcej. 

Pewnie mało kto już to pamięta, powoli sam zaczynam zapominać. Liczę, że od początku realnie stawiamy sobie założenia którymi będą miejsca w górnej części tabeli, a co będzie więcej to zweryfikuje boisko. 

Co jest twoim największym atutem? 

Wolałbym żeby to ocenili koledzy z szatni, albo trenerzy. Wychodząc na boisko zawsze skupiam się na tym, żeby zostawić całe serce, a moje umiejętności mogą już oceniać fachowcy. Ja chcę grać jak najlepiej i dawać z siebie wszystko. 

W Podbeskidziu masz już kilku znajomych, więc nie ma się co bać o aklimatyzację. 

Z jednym z bardziej doświadczonych tutaj zawodników spotkaliśmy się na początku mojej drogi w seniorskiej piłce. Mowa oczywiście o Mariuszu Magierze. Mam też kilku znajomych, z kórymi znam się z boisk, problemu z aklimatyzacją faktycznie nie będzie więc żadnego. 

Prosiłeś ich o radę przy przenosinach do TSP? 

To, że tu jestem to duża zasługa ludzi działających w Podbeskidziu. Podeszli do tematu dużo konkretniej niż niektóre kluby ekstraklasowe i dlatego też jestem w Bielsku-Białej. Co do całości sam też wiele analizowałem i te przenosiny to jest bardzo dobra decyzja. 

 

 

 

 

MENU