Hanzel: Jest wszystko czego trzeba do zimowych przygotowań

Z Łukaszem Hanzelem, pomocnikiem TSP porozmawialiśmy o zgrupowaniach, wzmocnieniach zespołu i... nowym koledze z pokoju.

Masz za sobą już dziesiątki zgrupowań. Jak pierwsze wrażenie z obiektu w Wałbrzychu?

Zgadza się, ciężko zliczyć wszystkie obozy. Hotel na pierwszy rzut oka ładny, warunki na pewno będą dobre, ale na ten temat na pewno więcej wie Olo (Paweł Oleksy – przyp.red.), bo to jego tereny. Jest basen, siłownia, boisko, hala, więc nic tylko pracować. Na prawdę wszystko czego trzeba do zimowych przygotowań.

Zimowe przygotowania to chyba jest ta część sezonu, która jest najcięższa i często piłkarze jej po prostu nie lubią.

W okresie zimowym oczywiście w pierwszej kolejności pracuje się nad motoryką, mniej jest zajęć z piłkami. Nie trzeba wyjeżdżać wtedy do ciepłych krajów, bo to można zrobić równie dobrze w Polsce. Myślę, że u nas w kraju jest wiele ośrodków świetnie przygotowanych do takich obozów. Później, im bliżej ligi lepiej jest trenować na zielonych murawach i stąd zagraniczne wyjazdy.

Zapewne wkrótce do waszego grona dołączą nowi zawodnicy, ale już na tym obozie pracują z wami dwa duże wzmocnienia. Myślę o Damianie Chmielu i Lubosu Kolarze.

Obydwaj to bardzo dobrzy zawodnicy. Damiana lepiej znam z boiska, bo z Lubo niestety nie zdążyliśmy za wiele pograć - szybko złapał tą nieszczęsną kontuzję. W treningach widać jednak, że on również będzie wzmocnieniem zespołu i miejmy nadzieję, że kontuzje będą go omijać i pokaże na co go stać.

Na obozie jest także młoda krew i właśnie z jednym z młodych zawodników ty dzielisz pokój na zgrupowaniu. To nie zdarza się zbyt często by tak doświadczony zawodnik był w pokoju z młodzieżowcem.

Faktycznie wziąłem pod swoje skrzydła Kacpra (Kacper Kostorz – przyp.red.), także teraz już nie tylko jeździ ze mną na treningi, ale i mieszka w pokoju.

No, to teraz częściej będziesz go wspierać swoim doświadczeniem.

Dokładnie, będę go tutaj życiowo szkolił (śmiech). A tak na poważnie, cieszę się że jest Kacper, bo to chłopak z moich okolic. Wydaje mi się, że dobrze że starszy zawodnik jest w pokoju z młodszym, nietypowa para i zobaczymy co z tego wyjdzie. Może Kacper się czegoś nauczy.

Podsumowując, pierwsze wasze wrażenie na plus.

Jestem pierwszy raz w Wałbrzychu, nigdy nie było okazji tutaj zawitać. No, póki co miasta jeszcze nie widziałem, ale ośrodek, tak jak mówiłem wcześniej wygląda bardzo dobrze.

Może znajdzie się chwila wolnego i coś uda się zobaczyć. Niedaleko Zamek Książ.

Olo polecał, ale nie wydaje mi się żeby był czas na zwiedzanie. Choć może kiedyś uda mi się tam wybrać.

No to jak jesteśmy przy zwiedzaniu. Jak spędziłeś urlop?

W domu. Dzieci chodziły do szkoły, przedszkola, więc nie było za bardzo możliwości. Pojeździliśmy po tych naszych okolicznych, pięknych, górskich miejscowościach. Oprócz tego regeneracja np. na basenach i realizacja planu treningowego. Przeleciało bardzo szybko.

No i teraz ciężka praca.

Na pierwszych treningach było sporo biegania, nie było lekko, ale to normalne. Teraz będą nas czekały po dwie sesje treningowe dziennie i na pewno przyjdzie zmęczenie. Jeśli ktoś by tego nie czuł to byłoby źle (śmiech). Jak to mówił klasyk „liga wszystko zweryfikuje”.

 

MENU