Co warto wiedzieć o pierwszej części sezonu?

Za nami pierwsza runda sezonu 2017/18. Co warto zapamiętać z pierwszej części ligowych zmagań na zapleczu Ekstraklasy? 

Jak wysoka frekwencja to tylko w Bielsku-Białej!

Stadion Miejski w Bielsku-Białej był najchętniej odwiedzanym obiektem na zapleczu Ekstraklasy. To również do naszego klubu należy rekord frekwencji w jednym meczu - na spotkanie z GKS-em Katowice sprzedanych zostało 11 621 biletów! Łącznie na naszym obiekcie, na wszystkich meczach pojawiło się niemal 50 tysięcy fanów! Reszta stawki pod tym względem sporo traci do TSP - łączną widownię na stadionie w Tychach szacuje się na ponad 36 tysięcy, w Mielcu to ponad 33 tysiące, a w Chorzowie niemal 36 tysięcy, choć tutaj trzeba zaznaczyć, że dwa pierwsze spotkania w sezonie przy Cichej odbywały się bez udziału publiczności. Pod względem średniej chorzowianie również ustępują jednak naszemu obiektowi (średnio 5416 w Bielsku-Białej i 5113 w Chorzowie, nie biorąc pod uwagę dwóch pierwszych spotkań Ruchu na własnym terenie).
Wkrótce na naszej stronie znajdziecie większy artykuł na temat frekwencji w Nice 1 Lidze.

Chojniczanka znów na czele

Po raz drugi z rzędu Chojniczanka Chojnice przezimuje na fotelu lidera. W minionym sezonie zespół ten zgromadził na swym koncie 36 punktów w 19 meczach, w tym ma jedno oczko mniej, ale wiele to nie zmieniła. Znów z minimalną przewagą piłkarze z Chojnic patrzą na resztę stawki z góry. Czy wyciągną wnioski z błędów popełnionych we wiosennych meczach poprzednich rozgrywek? Przypomnijmy, że zeszły sezon zakończyli na 5 lokacie, osuwając się tym samym o cztery pozycje w stosunku do pierwszej rundy. Na dobrą sprawę obydwie ekipy, które po pierwszej części ubiegłego sezonu zajmowały dwa pierwsze miejsca premiowane awansem nie zdołały utrzymać się w czubie. Teraz ledwo minęliśmy półmetek, więc jeszcze wiele w tej lidze się wydarzy.

Rewelacyjne beniaminki

Odra Opole, Raków Częstochowa i Puszcza Niepołomice drzwi do Nice I Ligi otworzyły mocnym kopniakiem. W Opolu i Częstochowie cieszą się z zaskakujących miejsc na podium, a i w Niepołomicach przyzwoita 9 lokata również musi dawać powody do radości. Pięć minut beniaminków, czy dopiero przedsmak fantastycznej walki w kolejnej rundzie? Na pewno te trzy ekipy dodały lidze sporo kolorytu i jakości.

Spadkowicze pod kreską

Dwa ostatnie miejsca w lidze zajmują zespoły, które jeszcze w zeszłym sezonie grały w elicie. Grając ligę niżej Górnik Łęczna jest 17, Ruch Chorzów 18. Nawet biorąc pod uwagę ruchy kadrowe po spadku to niezły przykład na to, że po degradacji trudno jest klubom utrzymać ekstraklasową jakość.

Strzelcy na półmetku

W czołówce klasyfikacji strzelców bardzo gęsto. Na pierwsze miejsce wysunął się były zawodnik TSP Szymon Lewicki, ale jest on mocno naciskany przez resztę stawki w której prym wiedzie... Marcin Wodecki, były zawodnik - nie inaczej - Podbeskidzia. Świetna forma strzelecka "Wodza" to spore zaskoczenie tym bardziej, że po pierwsze - nie jest nominalnym snajperem, po drugie - że po dwóch sezonach gry w niższej lidze przypomniał się na zapleczu Ekstraklasy w tak znaczący sposób. Wiosną Wodecki będzie miał okazję wrócić na murawę przy Rychlińskiego po raz pierwszy od 2013 roku.
W Podbeskidziu najlepszym snajperem okazał się Paweł Tomczyk (6 goli w lidze i 1 w pucharze), który błyszczał także w narodowej reprezentacji do lat 21. Jego dotychczasowy dorobek to niezła pozycja wyjściowa do włączenia się w przyszłej rundzie w walkę o koronę króla strzelców. Ścisła czołówka niedaleko. Jeśli chodzi o snajperskie wyczyny przyszła runda może też należeć do Valerijsa Sabali, który z meczu na mecz coraz bardziej się rozkręca. Póki co ten etatowy reprezentant Łotwy ma na swoim koncie w lidze i Pucharze Polski 5 trafień.

Czołówka klasyfikacji strzelców Nice I Ligi:

10 goli - Szymon Lewicki (Zagłębie Sosnowiec),
9 goli - Mateusz Machaj (Chrobry Głogów), Marcin Wodecki (Odra Opole),
8 goli - Maciej Domański (Puszcza Niepołomice),
7 goli - Mateusz Cholewiak (Stal Mielec), Wojciech Kędziora (GKS Katowice),
6 goli - Adam Czerkas (Raków Częstochowa), Dejan Đermanović (Stal Mielec), Adrian Paluchowski (Pogoń Siedlce), Szymon Skrzypczak (Odra Opole), Janusz Surdykowski (Bytovia Bytów), Patryk Szysz (Górnik Łęczna), Paweł Tomczyk (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Jakub Vojtuš (Miedź Legnica).

Raków najskuteczniejszy

Beniaminek z Częstochowy aż 34 razy trafiał do siatki rywali, o sześć trafień wyprzedzając kolejne ekipy w tej klasyfikacji - Chojniczankę i Stal. Początek sezonu zupełnie tego nie zapowiadał - w pierwszych 5 kolejkach zespół spod Jasnej Góry aż 3 razy nie potrafił pokonać bramkarza rywali. Jak widać w trakcie rozgrywek sporo się zmieniło.

Nie ma twierdz nie do zdobycia

Żadna z pierwszoligowych ekip nie zdołała zapunktować w każdym meczu u sobie. Każdy zaliczył minimum jedną wpadkę, a takich, którzy faktycznie tylko raz z własnego boiska schodzili pokonani mamy w lidze trzech  - to Chojniczanka, Miedź (którą w Legnicy jako jedyne pokonało TSP) oraz Odra Opole (tutaj niestety do wywiezienia trzech punktów z Opola zabrakło Góralom kilku minut).

Żelazna defensywa lidera

Chojniczanka często przewija się w naszym zestawieniu i nie inaczej jest także w temacie gry w obronie. Piłkarze z Chojnic stracili najmniej bramek w lidze, bo zaledwie 13 w 19 meczach i chyba właśnie defensywa okazała się kluczem do wywalczenia fotelu lidera.

Beniaminek najlepszy na wyjazdach

Jeden z beniaminków - ten najskuteczniejszy, czyli Raków tyko dwa razy uległ na obcym terenie. Łącznie częstochowianie zgromadzili 19 ligowych oczek w wyjazdowych spotkaniach, tyle ile Chojniczanka, jednak dokonali tego w jednym spotkaniu mniej.

Kanonady w Łęcznej i Chojnicach

Najwięcej bramek w jednym spotkaniu kibice mogli zobaczyć na stadionach w Łęcznej i Chojnicach. Najpierw w 4 kolejce w starciu Górnika ze Stalą Mielec padł wynik 3:4 (dwie bramki w doliczonym czasie), a później w identycznych rozmiarach Chojniczanka pokonała u siebie Ruch (aż trzy bramki w doliczonym czasie gry).

Najwyższa wygrana w Sosnowcu

W ramach 14 kolejki Zagłębie pokonało Stomil Olsztyn aż 5:1. To najwyższe zwycięstwo w pierwszej rundzie Nice 1 Ligi, a początek tego meczu wcale na to nie wskazywał. To Stomil już w 2 minucie wyszedł na prowadzenie, ale jak się później okazało to było wszystko, na co tego dnia było stać olsztynian.

Bez bramek w 12 meczach

Tylko w 12 ze 170 rozegranych do tej pory spotkań nie padły bramki. Pod tym względem najbardziej obfitą w bezbramkowe spotkania była 15 kolejka, w której mieliśmy trzy takie mecze (choć jedno spotkanie było rozgrywane poza terminem tejże serii gier). Jedno z tych trzech spotkań to mecz Podbeskidzia z Zagłębiem.

MENU