Kolejny rywal - GKS Tychy

Już w sobotę Górale na Stadionie Miejskim podejmą GKS Tychy. Sprawdźcie co należy wiedzieć o najbliższym rywalu TSP.

 

Mecz z GKS-em poniekąd będzie wyjątkowym spotkaniem dla Jana Kociana. To właśnie z tyskim zespołem słowacki szkoleniowiec debiutował na ławce trenerskiej Podbeskidzia i był to debiut udany, bo przecież Górale do Bielska-Białej wrócili wówczas z kompletem punktów. Bramkę na wagę zwycięstwa po dośrodkowaniu Łukasza Zakrzewskiego zdobył Damian Chmiel. Choć obydwaj ostatnio nie grają (Chmiel przechodzi rehabilitację, zaś Zakrzewski mocno walczy o powrót do pierwszej jedenastki) na pewno w zestawieniu TSP znajdą się zawodnicy którzy równie dobrze mogą rozstrzygnąć losy meczu. Ale nie o Podbeskidziu tutaj mowa, a o najbliższym rywalu. GKS Tychy mimo iż jest zespołem z dolnej części tabeli ostatnimi czasy kilkukrotnie pokazał, że łatwej przeprawy w meczu z nim nikt nie powinien się spodziewać. Dość powiedzieć, że podopieczni Jurija Szatałowa potrafili w tej rundzie pokonać liderującą wówczas Chojniczankę w Chojnicach aż 4:1, a w identycznych rozmiarach ograli również tydzień temu Znicz Pruszków. Groźną bronią tyszan jest na pewno ich snajper wyborowy – Jakub Świerczok. Urodzony właśnie w Tychach zawodnik z przeszłością m.in. w niemieckim 1. FC Kaiserslautern w tej rundzie w 10 spotkaniach zaliczył 7 trafień, w tym dwa hatt-tricki. Trener Górali świetnie zdaje sobie sprawę z potencjału ofensywnego GKS-u. „W pierwszym meczu z nami Świerczok nie grał, ale w ostatnich spotkaniach pokazał się z bardzo dobrej strony. Na pewno musimy na niego uważać, ale nie tylko na niego, zespół z Tychów jest silny w ofensywie”. 

GKS w tym sezonie przeżył spory kryzys, czego też efektem była zmiana na ławce trenerskiej pod koniec października zeszłego roku, ale ostatnie wyniki sugerują, że najgorsze tyszanie mają już za sobą. Wprawdzie wciąż za swoimi plecami czują oddech zespołów ze strefy czy to spadkowej czy barażowej, jednak nad 15 w tabeli Wisłą Puławy mają przewagę trzech punktów, co daje pewien niewielki komfort. Tyszanie mają więc o co grać i każda kolejna zdobycz punktowa będzie dla nich na wagę złota. 

GKS Tychy sezon 2016/17:

Miejsce: 14

Punkty: 33

Bramki: 34-41

Bilans gier: 9 zwycięstw, 6 remisów, 14 porażek

Strzelcy: 10 - Jakub Świerczok, 6 - Łukasz Grzeszczyk, 4 - Maciej Mańka, 3 - Tomasz Boczek, Daniel Tanżyna, 2 - Wojciech Szumilas, 1 - Mateusz Bukowiec, Mateusz Grzybek, Jakub Kowalski, Mateusz Mączyński, Radosław Pruchnik, Marcin Radzewicz

Ostatni mecz: wygrana 4:1 ze Zniczem Pruszków, gole: 1:0 Pruchnik (20. asysta: Radzewicz), 2:0 - Świerczok (60. asysta: Mączyński), 3:0 - Świerczok (68. asysta: Grzeszczyk), 4:0 - Świerczok (85.), 4:1 - Kita (90.)

Skład z ostatniego meczu: 12. Florek - 5. Mańka, 9. Boczek, 27. Tanżyna, 14. Szywacz (56, 23. Machovec) - 7. Kowalski (86, 24. Zasavitchi), 28. Mączyński Ż, 6. Pruchnik, 8. Grzeszczyk, 21. Radzewicz (83, 18. Błanik) - 10. Świerczok.

MENU