Kozak: "Chcieliśmy iść za ciosem"

Miłosz Kozak podsumował szalony mecz ze Stalą.

Na pewno ta porażka bardzo boli. Walczyliśmy do końca o zwycięstwo, bo wiadomo, że nikt z nas nie lubi i nie chce przegrywać spotkań. Teraz dodatkowo mamy taki okres gdzie te zwycięstwa przychodzą nam ciężko dlatego tym bardziej szkoda tej dzisiejszej straty punktów. Ostatnio wygraliśmy z Chrobrym 1:0, choć sytuacji mieliśmy zdecydowanie więcej i sam wynik mógłby być inny. Dziś było bardzo podobnie, bo moim zdaniem mieliśmy więcej okazji na zdobycie bramek od Stali, ale przegrywamy i tracimy kolejne punkty. Zdecydowanie czegoś dzisiaj nam zabrakło, może trochę zimnej głowy i po prostu większej skuteczności. Cieszyć może to, że stwarzamy sobie te sytuacje, było ich dziś sporo a w drugiej połowie w moim odczuciu zepchnęliśmy zespół z Mielca do defensywy i graliśmy tylko na ich połowie. Oni byli nastawieni na kontry i w ostatniej minucie wykorzystali swoją sytuację przez co przegraliśmy mecz. Wygrana z Głogowem nieco nas podbudowała, chcieliśmy iść za ciosem i zdobyć kolejne ważne oczka, które pozwoliłby zbliżyć się nam nieco do czołówki i tym bardziej szkoda, że zostawiając tyle serca i zaangażowania na boisku nie wygrywamy.

MENU