Kozak po meczu

Miłosz Kozak, który miał spory udział przy golu dla Podbeskidzia w pomeczowym wywiadzie. 

Drużyna Rakowa bardzo dobrze operuje piłką w środku pola i gra bardzo ofensywny futbol. My o tym wiedzieliśmy. Ustawienie Częstochowy z wahadłowymi obrońcami sprawiało nam bardzo dużo problemów w akcjach na skrzydłach. Staraliśmy się nastawić na kontrataki i to nie raz nam się dziś udało. Zabrakło nam dziś niestety ostatniego podania i wykończenia akcji, bo wydaje mi się, że przy odrobinie spokoju z przodu mogliśmy to spotkanie dziś wygrać. Sam miałem do tego świetną okazję, lecz w ostatniej chwili obrońca gości nie dopuścił mnie do wyjścia sam na sam z bramkarzem. Jeżeli chodzi o bramkę dla Rakowa to strzał Wójcika był praktycznie nie do obrony. Taka niestety jest piłka, że gdy nie podwyższa się swojego prowadzenia to przeciwnik wykorzystuje którąś ze swoich sytuacji i tak stało się dziś. Co do mojego powrotu na boisko to cieszę się, że moja ciężka praca na treningu przyniosła efekty i chcę za wszelką cenę odwdzięczyć się trenerowi za zaufanie. 

MENU