Leszczyński: Mogliśmy uniknąć tej bramki

Rafał  Leszczyński po meczu w Kielcach podsumował sparing, opowiedział o rywalizacji między bramkarzami i o przyjęciu nowych zawodników.

Każdy się cieszy, gdy ma możliwość zmierzenia się z rywalem z wyższej półki, takim na dzień dzisiejszy jest Korona, bo jest w Ekstraklasie. Dla nas dodatkowo cenne jest to, że udało się zagrać na naturalnej murawie, po raz pierwszy w tym roku, bo jak dotąd nie mieliśmy styczności z naturalną nawierzchnią. Szkoda, że ten mecz przegraliśmy, bo na pewno Korona nie miała aż tylu sytuacji, żeby nas wyraźnie zdominować. Oczywiście utrzymywali się dłużej przy piłce, ale nie przekładało się to na klarowne sytuacje pod bramką. Można powiedzieć, że wyższa kultura gry w operowaniu piłką była po stronie Korony, my próbowaliśmy zagrać z kontry. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy tej bramki uniknąć.

Każdy z nas, bramkarzy, walczy o swoje, nikt się nie obraża, a wręcz nawzajem dopingujemy się do pracy, a i tak na koniec decyzja będzie należała do trenera.

To są tylko i wyłącznie sparingi, one żądzą się swoimi prawami, zupełnie inna jest otoczka, inna koncentracja, zatem nie ma co wyciągać daleko idących wniosków. Liga jest zupełnie inna.
Nowi zawodnicy zostali ciepło przyjęci w zespole, atmosfera w szatni jest taka, że każdego przyjmujemy z otwartymi rękami i każdy może się w niej poczuć co najmniej dobrze.

Cieszymy się bardzo z tego, że na zgrupowaniu w Turcji będzie możliwość trenowania w bardzo dobrych warunkach, na trawiastych boiskach, bo można powiedzieć, że gra na sztucznej nawierzchni, a na naturalnej murawie to niemal dwa różne sporty.

MENU