Moskwik: Bramki dla Hani i Natalii

Paweł Moskwik pierwszy raz na tym poziomie gry ustrzelił dublet i zadedykował go swoim najbliższym.

Na pewno urlopy spędzimy w milszym nastroju aniżeli miałoby to miejsce gdybyśmy to dzisiejsze spotkanie przegrali. Chcieliśmy ten sezon zakończyć zwycięstwem. Przed meczem mówiliśmy sobie, że nie ma dziś żadnego odpuszczania, żadnych szybszych wakacji i musimy dziś wygrać. Udało nam się to i z tego bardzo się cieszymy. Uważam, że ten sezon mógł wyglądać nieco lepiej w naszym wykonaniu. Nasza passa meczów bez porażki przy odrobinie szczęścia mogła trwać nieco dłużej. Bylibyśmy wtedy w innym miejscu i walczyli o coś zupełnie innego. Niestety to jest urok piłki, czasami czegoś zabraknie do ogólnego sukcesu.
Teraz najważniejsze jest dobre przygotowanie do nowego sezonu, przedstawienie sobie nowych celów na nowy sezon i próbować je powoli zrealizować. W dzisiejszym ogólnym wyniku duża również zasługa Damiana Chmiela. Troszkę trwał jego powrót do optymalnej formy, długa i niefortunna kontuzja stanęła mu na przeszkodzie. Teraz jednak widać, że doszedł już do wysokiej dyspozycji i oby trwała ona jak najdłużej. 
W drugiej lidze miałem okazję strzelić kiedyś również dwie bramki, było to w Puszczy Niepołomice. Natomiast ani w Ekstraklasie ani w 1 lidze nie udało mi się dokonać tego co dzisiaj, czyli ustrzelić dubletu.  Gole dodają obrońcy sporo motywacji a dodatkowo z pewnością dedykuje je mojej kochanej małej Hani oraz żonie Natalii. 

MENU