Piacek: Wierzę, że w sobotę znów damy radość kibicom

Jozef Piacek o swoim debiucie w roli kapitana, wsparciu kibiców i aktualnym miejscu w tabeli.

W Katowicach wystąpiłeś po raz pierwszy w oficjalnym meczu jako kapitan Podbeskidzia, powiedz jakie to ma dla Ciebie znaczenie?

Największą wartość ma dla mnie to, że wygraliśmy ten mecz, bo było to bardzo ważne spotkanie. Byłem kapitanem, ale to schodzi na dalszy plan ponieważ w piłce nożnej zawsze najważniejszy jest wynik.

Jaki powinien być twoim zdaniem kapitan zespołu?

Myślę, że najlepiej by było gdyby na boisku było jedenastu kapitanów, bo wszyscy razem pracujemy na wspólny wynik i całą drużyną powinniśmy dążyć do tego żeby zespół zagrał jak najlepiej. Jako doświadczony zawodnik staram się też dać dużo pozytywnej energii drużynie, podbudować ją przed meczem, a też na boisku podpowiadać i pomagać kolegom z drużyny.

Mówi się, że zwycięskiego składu się nie zmienia, czyli kapitan też zostanie taki sam na najbliższy mecz ze Zniczem?

Być może, ale tak jak mówiłem wcześniej, nie jest to dla mnie najważniejsze, ale cieszę się że mogę pomóc też zespołowi jako kapitan.

W Katowicach zaskoczyła was duża liczba kibiców z Bielska-Białej, którzy pojechali wpierać was w tym spotkaniu.

Było to bardzo przyjemne, zwłaszcza po wygranym meczu kiedy mogliśmy do nich podejść porozmawiać, dać im koszulki i wspólnie cieszyć się ze zwycięstwa. Mam nadzieję, że w sobotę po meczu ze Zniczem znów będziemy mieli dużo radości.

Czy nie jest dla Was irytujące, że pomimo regularnego punktowania w ostatnim czasie nadal nie widać awansu na wyższe lokaty w tabeli?

Najlepiej jest nie oglądać się na tabelę tylko koncentrować na meczach. Jeśli cały czas będziemy skupieni na wyłącznie najbliższym meczu i go wygramy to wtedy ta pozycja też będzie się poprawiać. Póki co nie powinniśmy sobie zaprzątać głowy miejscem w tabeli.

MENU