Podgórski: "Musimy skoncentrować się na sobie"

Wracający do składu po kartkowej pauzie Tomasz Podgórski w krótkiej rozmowie przed jutrzejszym meczem z Pogonią w Siedlcach. 

Mecz spędzony na trybunach w roli kibica za tobą, jak ocenisz spotkanie z GKS-em z tej perspektywy? 

Na pewno szkoda wyniku, bo przy odrobinie koncentracji jako zespół przeważający powinniśmy ten mecz wygrać. Wiemy o co gramy i cały czas – choć na ten moment miejsce na to nie wskazuje – liczymy się w walce i możemy w czołówce mocno namieszać. Tak jak powiedziałem na początku, szkoda wyniku, ale wracając do pytania bardzo podobało mi się zachowanie kibiców. Przyszło ich wielu, żywiołowo dopingowali nasz zespół i to na pewno napędzało naszą grę, dzięki czemu w końcówce mogliśmy doprowadzić do remisu, co było dużą sztuką. 

To pewnie było dla Ciebie 90 niełatwych minut. Chęć wejścia na boisko była ogromna?

Nie lubię oglądać meczów z boku. Odczuwam większy stres niż wtedy gdy przebywam na murawie. Tak było też tym razem. Żywiołowo reagowałem, sporo denerwowałem się na różne boiskowe wydarzenia, ale taka jest kolej rzeczy – jestem z zespołem czy to na trybunach, czy to na boisku. Jesteśmy wielką rodziną i wspieramy się w każdym momencie. 

Końcówka sezonu ma to do siebie, że zawodnicy często wypadają z powodu nadmiaru kartek. Ty teraz wracasz po pauzie z tego powodu, ale wypada za to kolejny podstawowy gracz. Myślisz, że Łukasza Hanzela ciężko będzie zastąpić w nadchodzącym spotkaniu? 

Mamy na tyle wyrównany zespół, że sobie z tym poradzimy. Łukasz w tej rundzie grał praktycznie od deski do deski na pozycji defensywnego pomocnika, ale taka jest kolej rzeczy, że im dłużej trwa sezon te pauzy się po prostu zdarzają. Ważne żeby nie było tak, żeby w jednej kolejce nie pauzowało trzech-czterech podstawowych zawodników. W poprzedniej kolejce padło na mnie, teraz na Łukasza, ale tak jak już mówiłem na początku - myślę że mamy na tyle wyrównany skład, że trener znajdzie odpowiednie rozwiązanie na ten mecz. 

Pogoń jest w sporym kryzysie – w siedmiu ostatnich meczach wywalczyli zaledwie jeden punkt. To już nie jest ten zespół, który w zeszłej rundzie sprawił wam tutaj w Bielsku-Białej spore problemy. 

Analizujemy każdego rywala, ale też należy zwrócić uwagę też na to, że w tej lidze każdy rywal jest ciężki. To czy rywal jest w kryzysie, czy przegrał kilka spotkań z rzędu to nie jest istotne. Liczy się najbliższe 90 minut, to jak zespół zaprezentuje się danego dnia. To decyduje o wyniku, więc przede wszystkim trzeba skoncentrować się na sobie, na własnych atutach, na tym aby pokazać się z jak najlepszej strony. Analizowaliśmy Pogoń, ale przede wszystkim jeżeli my zagramy dobry mecz to jestem przekonany, że wygramy. 

MENU