Podsumowanie 27 kolejki

Górale w minionej kolejce wywieźli cenne trzy punkty z Puław, a co działo się na innych boiskach? Zapraszamy na pierwszoligowy raport!

Piątek

Kolejkę rozpoczął mecz kolejnego rywala Podbeskidzia - Miedzi Legnica. Podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza pewnie pokonali znajdujący się w strefie spadkowej Znicz Pruszków 2:0. Zwycięstwo to oczywiście było przewidywane i Miedź wciąż mocno trzyma się czołówki, na ten moment tracąc jedynie 3 punkty do strefy awansu. Znicz zaliczył kolejną z rzędu porażkę i strata do bezpiecznego miejsca znów się powiększyła. Przed zespołem z Pruszkowa w nadchodzących tygodniach bardzo ciężkie zadanie.

Miedź Legnica - Znicz Pruszków 2:0

Bramki: Jakub Vojtuš 10, Łukasz Garguła 57

- - - 

Ciekawie zapowiadające się spotkanie pierwszoligowi kibice mieli okazję obejrzeć na antenie Polsat Sport. Zawodnicy Górnika Zabrze i Wigier Suwałki nie do końca jednak sprostali oczekiwaniom. Bezbramkowy remis ze wskazaniem na gości, którzy mieli więcej klarownych okazji - tak można podsumować piątkowy wieczór przy Roosvelta. Górnik po tej stracie punktów zajmuje 8 miejsce (40 punktów), Wigry są pozycję wyżej (42 punkty). 

Górnik Zabrze - Wigry Suwałki 0:0

- - - 

Sobota

Nieprawdopodobny obrót spraw mieli okazję śledzić kibice na meczu w Siedlcach. Zajmująca drugą pozycję w tabeli Chojniczanka od 60 minuty przegrywała z Pogonią 0:1 i gdy już wydawało się że z Siedlec wyjedzie z niczym wzięła się mocno do roboty. Na 2 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zespół z Chojnic wyrównał, a w doliczonym czasie gry, a konkretnie w jego ósmej minucie (!) zapewniła sobie trzy punkty. Z takiego obrotu sprawy niepocieszona jest reszta pierwszoligowej stawki walcząca o awans, bo Chojniczanka co oczywiste utrzymała się na miejscu dającym awans.

Pogoń Siedlce - Chojniczanka Chojnice 1:2

Bramki: Michał Bajdur 60 - Rafał Grzelak 88, Andrzej Rybski 90

- - - 

Miejsce dające awans, utrzymała również Sandecja. Piłkarze z Nowego Sącza skromnie, bo 1:0 pokonali Chrobrego Głogów, ale to jak najbardziej wystarcza do utrzymania pierwszego miejsca w tabeli. Chrobry mimo porażki utrzymał bezpieczną, czteropunktową przewagę nad strefą barażową. 

Sandecja Nowy Sącz - Chrobry Głogów 1:0 

Bramka: Bartłomiej Dudzic 42

- - - 

Spora dawkę emocji otrzymali kibice w Mielcu, gdzie Stal podjęła GKS Katowice. Wynik meczu otwarli gospodarze już w 8 minucie i nie dość że dzięki temu niemal od początku spotkania startowali z lepszej pozycji, to katowiczanie zdecydowali się utrudnić sobie sprawę jeszcze bardziej. Konkretnie zdecydował o tym Oliver Práznovský, który w 20 minucie za ostry faul w środkowej strefie boiska został ukarany czerwoną kartka. Stal jeszcze przed przerwą wykorzystała swoja przewagę podwyższając wynik. Co piłkarze GKS-u usłyszeli w przerwie od trenera Brzęczka pozostanie zapewne słodką tajemnicą szatni, ale cokolwiek to nie było, poskutkowało. Już dwie minuty po gwizdku otwierającym drugą część katowiczanie zdobyli bramkę kontaktową. Na tym poprzestawać nie zamierzali i w 63 minucie padło wyrównanie. Częsciowa w tym zasługa bramkarza Stali Tomasza Libery, który popełnił błąd wychodząc z bramki i ułatwił zadanie Andrejowi Prokiciowi. To podrażniło Stal, która nie miała zamiaru oddawać rywalom punktów i szybko znów wyszła na prowadzenie (gol Aleksandyra Kolewa). To jednak nie był koniec emocji. GKS za sprawą trafienia byłego gracza TSP Mikołaja Lebedyńskiego wyrównali, a swoje trzy grosze niestety i tym razem dołożył bramkarz gospodarzy

Stal Mielec - GKS Katowice 3:3

Bramki: Szymon Sobczak 8, Krystian Getinger 40, Aleksandyr Kolew 71 - Tomasz Foszmańczyk 48 (k), Andreja Prokić 63, Mikołaj Lebedyński 83

- - - 

Ważny punkt dla układu dolnych rejonów tabeli zdobył GKS Tychy. Tyszanie zremisowali ze Stomilem Olsztyn, choć dwukrotnie prowadzili. Każdy punkt dla podopiecznych trenera Szatałowa jest jednak jak na wagę złota, a dzięki temu wywalczonemu ze Stomilem odskoczył od strefy barażowej na jedno oczko. 

GKS Tychy - Stomil Olsztyn 2:2

Bramki: Łukasz Grzeszczyk 7 (k), Daniel Tanżyna 49 - Patryk Kun 29, 57

- - - 

Na dole tabeli doszło do jeszcze jednego istotnego spotkania. Drutex-Bytovia Bytów pojechał do Kluczborka po niezbędne do utrzymania trzy punkty. MKS mimo bardzo ciężkiej sytuacji w tabeli, gościom z Bytowa odpuszczać nie zamierzał, a co więcej po prostu urwał im punkty. Zrobił to zresztą w samej końcówce po golu z 90 minuty z rzutu karnego. 

MKS Kluczbork - Drutex-Bytovia Bytów 2:2 

Bramki: Piotr Kwaśniewski 32, Rafał Niziołek 90 (k) - Mateusz Klichowicz 39, Jakub Wilk 58

- - - 

Zagłębie Sosnowiec - do niedawna lider, a teraz po zaledwie jednej porażce wypadł poza podium. To świetnie obrazuje jaki ścisk panuje w pierwszoligowej tabeli. W tej kolejce sosnowiczanie mieli jednak trudne zadanie, bo w podróż po kolejne ligowe punkty udali się do Grudziądza. Tam teraz okazał się na tyle trudny, że Zagłębie wróciło z niczym, a co więcej Olimpia przeskoczyła ten zespół w tabeli. 

Olimpia Grudziądz - Zagłębie Sosnowiec 3:1

Bramka: Jakub Łukowski 34, Marcin Woźniak 82, Karol Angielski 89 - Tomasz Nowak 30
W 79. minucie Marcin Kaczmarek (Olimpia Grudziądz) nie wykorzystał rzutu karnego.

 

 

MENU