Rakowski po meczu

Adrian Rakowski podsumował ostatnie ligowe spotkanie Podbeskidzia w 2017 roku.

Pomocnik Górali odpowiedział na pytania o spotkanie, personalne zmiany oraz o to co czeka nas wiosną.

O meczu

Kolejny mecz i kolejny raz tracimy zwycięstwo, punkty na własne życzenie. Mam nadzieję, że tych punktów w końcówce sezonu nam nie zabraknie. Nie może to tak wyglądać.
Strzeliliśmy bramkę pierwsi i sądziliśmy że uda się wygrać to spotkanie. Dziś takie boisko na jakim graliśmy nie pozwalało na wielkie rozgrywanie. Rywale nie mieli zbyt wielu okazji, ale w końcówce udało im się wyrównać.

O zmianach

Dziś zagraliśmy ze zmianami i z tyłu i z przodu. Bartek Jaroch to już jest doświadczony piłkarz i wie jak ma grać na niejednej pozycji w defensywie. Grał i na prawej i na lewej stronie, a teraz w środku. W sparingu z Ruchem Chorzów był już kiedyś próbowany na tej pozycji, dobrze wypadł i byliśmy spokojni o to jak zagra w tym meczu.Z przodu mieliśmy mieszankę - „Pawkę” któremu można dać piłkę na wolne pole i „Szabiego”, który mimo niewielkiego wzrostu potrafi wygrać pojedynki główkowe, a także dobrze czuje się w grze kombinacyjnej. Druga połowa ze Stalą w tym zestawieniu wyglądała dobrze i dziś trenera postawił na nich od początku. Myślę, że dali radę.

O kolejnej rundzie

Początek kolejnej rundy nie może być taki jak tej. Po takim starcie ciężko jest się otrząsnąć. Trzeba wyczyścić głowę i ruszyć z kopyta wiosną. Musimy zdobywać punkty i nie pozwalać sobie na takie głupie straty. Miejmy nadzieję, że wiosna i tym razem będzie lepsza i uda nam się wykręcić dobry wynik.

MENU