Kolejny rywal - Sandecja Nowy Sącz

Już jutro Górale rozegrają kolejne ligowe spotkanie - tym razem do Bielska-Białej przyjeżdża zespół lidera i przyszłego ekstraklasowicza. 

Sandecja w minionej kolejce zapewniła już sobie awans do Ekstraklasy i trzeba przyznać, że sukces ten jest w pełni zasłużony. Podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego wiosną są w fantastycznej dyspozycji – na 14 spotkań, które rozegrała ekipa z Nowego Sącza aż 11 było zwycięskich! Co więcej, aż osiem ostatnich meczów ligowych tego zespołu zakończyło się właśnie w ten sposób. Sandecja w przyszłym sezonie będzie więc występować o klasę wyżej i za to należą im się wielkie słowa uznania i gratulacje. Tym bardziej, że jest to największy w historii tego klubu sukces, bo Ekstraklasy w Nowym Sączy jeszcze nie było. Teraz włodarze klubu muszą dołożyć wszelkich starań, aby uporać się z kwestiami organizacyjnymi. W każdym razie Sandecja spośród ligowej stawki wybiła się na czoło i bezsprzecznie jest na ten moment najlepszym zespołem. I ten właśnie zespół do Bielska-Białej przyjeżdża już jako ekstraklasowicz z ogromnym komfortem i chęcią udokumentowania swojego przewodnictwa w lidze. 

Przy Rychlińskiego pojawią się znajome twarze. W składzie Sandecji możemy spodziewać się byłych piłkarzy TSP – pomocnika Wojciecha Trochima i defensora Michala Piter-Bucko, a na trybunach zasiądzie pewnie jeszcze Maciej Korzym, którego ostatnimi czasy niestety dopadła kontuzja. Ci trzej zawodnicy mieli swój ogromny udział w awansie, a i przed bielską publicznością zapewne chcieliby zaprezentować się jak najlepiej. Korzym oczywiście takiej szansy mieć nie będzie, ale dwaj pozostali są w naprawdę dobrej dyspozycji, co pokazały ostatnie mecze. 

Z ważniejszych postaci oprócz Korzyma na pewno nie zagra jeszcze Maciej Małkowski. Najlepszy strzelec Sandecji już jakiś czas temu doznał groźnej kontuzji.

Górale będą więc chcieli przerwać świetną passę przyjezdnych, a że każda passa ma swój koniec i może zostać przerwana niemal w każdym momencie przekonaliśmy się w środę w Sidlcach. W pierwszym meczu Podbeskidzia z Sandecją kibice w Nowym Sączu nie widzieli bramek, a jak będzie przy Rychlińskiego? Okaże się już w sobotnie popołudnie. 

Sandecja Nowy Sącz, sezon 2016/17:

Miejsce:

Punkty: 60

Bramki: 49-25

Bilans gier: 18 zwycięstw, 6 remisów, 7 porażek 

Ostatni mecz: wygrana 5:2 ze Zniczem Pruszków (Wojciech Trochim 39, Lukáš Kubáň 44, Michał Gałecki 63, Kamil Słaby 78, Adrian Basta 86 - Adrian Paluchowski 21 z karnego, 90)

Skład z ostatniego meczu: 16. Łukasz Radliński - 3. Lukáš Kubáň, 5. Dawid Szufryn, 28. Michal Piter-Bučko, 24. Kamil Słaby - 20. Adrian Danek (46, 26. Filip Piszczek), 7. Grzegorz Baran, 33. Bartłomiej Kasprzak (54, 18. Michał Gałecki), 10. Wojciech Trochim, 9. Mateusz Wdowiak (76, 17. Adrian Basta) - 37. Bartłomiej Dudzic. 

Strzelcy:  9 - Maciej Małkowski, 8 - Kamil Słaby, 5 - Bartłomiej Dudzic, 4 - Wojciech Trochim, 3 - Maciej Korzym, Filip Piszczek, Michal Piter-Bučko, 2 - Grzegorz Baran, Michał Gałecki, Bartłomiej Kasprzak, Lukáš Kubáň, 1 - Adrian Basta, Adrian Danek, Michał Szeliga, Dawid Szufryn, Mateusz Wdowiak

MENU