Smółka: Nie zapomnę tych chwil

Meczem z Podbeskidziem trener Stali, Zbigniew Smółka zakończył pracę w Mielcu i na konferencji pomeczowej pożegnał się z tym klubem.

Jest mi bardzo smutno, ze w ten sposób żegnamy się z naszymi kibicami w tym sezonie, natomiast żadnych pretensji nie mam do swoich piłkarzy. Całkowitą winą za wynik obarczam siebie, to ja w stu procentach odpowiadam za to, że tak to wyglądało. Widać było, że trener gości zmobilizował drużynę, była zaangażowana, zmotywowana. Mi się to nie udało, gdzieś bijąc się z myślami w ostatnim czasie spowodowałem, że zespół nie funkcjonował. To że nie byliśmy drużyną na boisku jest tylko moją winą. 
Za mną 20 miesięcy miłej pracy w Stali Mielec. Klub bardzo się rozwinął, jesteśmy już naprawdę na wysokim miejscu, jeszcze nie gotowi żeby walczyć o najwyższe cele, ale zawsze powtarzałem i będę powtarzał, że konsekwentnie ten zespół jest budowany i stać go na wiele. 
Ja dzisiaj chciałem podziękować moim piłkarzom, sztabowi szkoleniowemu, kibicom, wam dziennikarzom za te 20 miesięcy. Jest tu solidny fundament do dalszej pracy, ale tak życiu jest, że podejmuje się różne decyzje. Dziękuje kilku ludziom z zarządu, wszystkim których wymieniłem, z mile spędzony czas w bardzo profesjonalnym klubie, z wielkimi piłkarzami i wspaniałymi ludźmi. Dziś kończy się mój czas tutaj, łezka się kręci w oku, ale ten etap musimy zamknąć. Nigdy nie zapomnę chwil tu spędzonych.

MENU