[Sparing]: Ruch - TSP 1:1

Podbeskidzie w trzecim meczu sparingowym podczas zimowych przygotowań zanotowało pierwszy remis.

W trzecim meczu sparingowym podczas zimowych przygotowań TSP zmierzyło się z kolejnym ligowym rywalem. W środku tygodnia sztab szkoleniowy Górali miał okazję sprawdzić swoich zawodników na tle Zagłębia Sosnowiec, a w sobotni ranek partnerem w grze kontrolnej była ekipa Niebieskich. Mecz ten był pierwszą okazją do zaprezentowania się dla dwóch najnowszych nabytków Podbeskidzia. W tym tygodniu do ekipy spod Klimczoka dołączyli defensywny pomocnik Guga Palavandishvili oraz stoper Mavroudis Bougaidis. Obydwaj wybiegli w pierwszym zestawieniu, tak samo zresztą jak testowany prawy defensor Filip Modelski, w przeszłości gracz Jagiellonii Białystok, a w minionej rundzie Drutexu-Bytovii Bytów. Czy przekonał do siebie sztab szkoleniowy? O tym przekonamy się zapewne w zbliżających się dniach.

No, ale po kolei. Oczywiście spotkanie to miało w sporym stopniu charakter testowy i obydwie ekipy wybiegły w dość eksperymentalnych zestawieniach. Poza defensywą z dwoma debiutami sztab Górali zdecydował się także na opcję z której niezbyt często korzystał do tej pory w ofensywie. Na szpicy razem zagrali Paweł Tomczyk i Valerijs Sabala i trzeba przyznać, że obydwaj rozumieją się coraz lepiej. Niezły przykład ich współpracy mieliśmy w 7 minucie spotkania, kiedy szarża reprezentanta naszej młodzieżówki zakończyła się dobrym podaniem do Łotysza w pole karne i jego piekielnie mocnym strzałem, który jednak minął minimalnie bramkę. Na dobrą sprawę była to chyba najlepsza okazja w pierwszym fragmencie spotkania, bo trzeba przyznać, z obydwu stron nie było ich zbyt wiele. Niestety współpraca obydwu graczy w tym sparingu nie trwała zbyt długo, bo już po 22 minutach "Pawka" musiał opuścić boisko. Bardzo ostro, można powiedzieć że wręcz bezmyślnie naszego napastnika zaatakował Marković, co skończyło się odgwizdanym faulem i zmianą. Co poza tym działo się na murawie w pierwszej części? Na pewno na plus trzeba zaliczyć grę w defensywie ekipy trenera Noconia (Ruch nie miał niemal żadnych klarownych okazji), a i kilka akcji zaczepnych mogło się podobać. Jedna w szczególności, bo zakończyła się trafieniem Sabali. Łotysz dopadł do ładnej, mierzonej piłki zagranej z linii obrony i pięknym lobem zaskoczył bramkarza rywali. "Szabi" umie w ładne bramki. Pamiętacie jego fantastyczne trafienie z meczu z Olimpią Grudziądz? Oby było tego coraz więcej

Drugą część świetnie rozpoczęli piłkarze Ruchu, którzy już w pierwszej minucie po gwizdku doszli do stuprocentowej sytuacji. Fantastycznie interweniował jednak wprowadzony po przerwie Rafał Leszczyński broniąc sam na sam. Po chwili "Leszczu" jeszcze raz musiał ratować swój zespół, ale to nie tak, że Górale zostali zepchnięci do defensywy. Obrońcami rywala nieźle zakręcił także Damian Chmiel i po tych pierwszych minutach można było zakładać, że nudzić się w tej drugiej części nie będziemy. Podbeskidzie wraz z mijającymi minutami zdecydowanie częściej utrzymywało się przy piłce, co pozwalało tworzyć kolejne akcje ofensywne. Bardzo aktywni byli Chmiel, Iliev i Kostorz, z którymi obrońcy Ruchu mieli niemałe trudności. Zresztą jak z całym zespołem bielszczan. Na wynik się to jednak nie przekuwało. Brakowało kropki nad "i", ostatniego podania, a przy jednobramkowym prowadzeniu do remisu wiele nie trzeba. Niebiescy także próbowali, co oczywiste. Ich strzały z dystansu, próby wrzutek długo nie zagrażały Góralom, jednak wśród tych prób znalazła się jedna, z którą Leszczyński nie miał szans sobie poradzić. Pomocnik rywali Mello tak huknął z dystansu, że nie dał nawet zareagować naszemu golkiperowi. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła w "okienko" bramki. To był ostatni ważny akcent meczu. Po trzech grach kontrolnych Górale zanotowali pierwszy remis.

Ruch Chorzów - TS Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:1)

Bramki: Mello 84' - Sabala 44'

TSP:

I połowa - Lech - Modelski, Wiktorski, Bougaidis, Oleksy - Sierpina, Guga, Rakowski, Kozak - Tomczyk (22" Chmiel), Sabala

II połowa - Leszczyński - Kolar, Bougaidis, Gibas, Modelski - Chmiel, Hanzel, Matuszczyk, Gutowski - Iliev, Kostorz

MENU