Szatałow po meczu

Trener gospodarzy po remisie z TSP podziękował swojemu zespołowi za charakter pokazany w końcówce. 

Na pewno nie jestem zadowolony ze straty punktów u siebie. Po zdobyciu pierwszej bramki szybko przestaliśmy atakować. Nieśmiało podchodziliśmy do gry ofensywnej, zbyt się cofnęliśmy i straciliśmy chęć gry. Stwarzaliśmy sytuacje, ale robiliśmy to nieśmiało i było tego bardzo mało. Zabrakło też trochę czasu na regenerację. W ciągu dwóch dni zrobiliśmy jakiś tysiąc kilometrów i dla zespołu na pewno nie było to dobre. Brawa jednak dla drużyny za charakter. 

O ustawieniu z trójką obrońców. 

Nie trafiliśmy w defensywie z tym ustawieniem, choć wiedzieliśmy że Podbeskidzie gra niskim pressingiem, cofają się prawie całym zespołem i chcieliśmy pozyskać strefy boczne, gdzie mogliśmy robić przewagę. W ofensywie kilka razy nam się udawało, w defensywie jednak się to nie sprawdziło, odległości były zbyt duże. DO końca jednak nie potrafimy złapać tego systemu, w przerwie musiałem zmienić ustawienie. Podbeskidzie "siadło" po zdobyciu bramki, podobnie jak my na początku meczu. Brakowało nam w tym meczu dynamiki i wyprowadzenia akcji ofensywnych. 

MENU