Trener Kocian po meczu ze Stomilem

Trener Podbeskidzia Jan Kocian podsumował mecz ze Stomilem Olsztyn na konferencji prasowej.

 

 

Jan Kocian: 

Myślę, że pierwsza połowa była w naszym wykonaniu w porządku. Bardzo ładny gol Haskića, kontrolowaliśmy grę, neutralizowaliśmy atuty przeciwnika i stwarzaliśmy sobie okazje. Tak też chcieliśmy grać w drugiej części spotkania, ale na chwilę straciliśmy głowę i kontrolę nad meczem, przez co rywal zdobył dwie bramki. Po nich musieliśmy się skupić żeby nie grać nerwowo. Udało się zdobyć wyrównującą bramkę, staraliśmy się dołożyć trzecią, lecz niestety się nie udało. Szkoda, że kolejny raz zdobywamy tylko jeden punkt, tracąc dwa, a punkty są nam bardzo potrzebne, 

Można powiedzieć, że Stomil poza dwoma bramkowymi sytuacjami i jedną w końcówce nie stwarzał dziś zagrożenia. 

Punkt to definitywnie za mało jak na naszą pracę w tym meczu, bardzo się staraliśmy aby wygrać. 

Występ Szymona Szymańskiego: 

Pierwotnie jako młodzieżowiec miał zagrać Łukasz Zakrzewski za Roberta Gumnego powołanego do kadry, ale przez uraz z ostatniego treningu Łukasza Hanzela, praktycznie przed samym meczem zdecydowaliśmy się na Szymona Szymańskiego. Szymon zagrał dobry mecz, wypełniał założenia taktyczne, a w końcówce zastąpił go Łukasz Zakrzewski bo potrzebowaliśmy świeżości. 

Dlaczego druga połowa nie zaczęła się dla TSP tak jak pierwsza? 

Taktyka nie uległa zmianie, chcieliśmy grać tak samo jak w pierwszych 45 minutach, wychodzić wysoko pressingiem, ale są sytuacje kiedy rywale narzucają swój styl gry i Stomil na moment to uczynił. Straciliśmy gola, po którym spanikowaliśmy przez co Stomil zdołał zdobyć drugiego gola, a my musieliśmy gonić wynik. 

Występ Damiana Chmiela: 

Brakuje mu troszkę zdrowia, z powodu urazu musiał zejść z boiska. Wierzę, ze jak będzie w pełni zdrowia to da nam jeszcze wiele radości jak i pozostali zawodnicy z zespołu.

MENU