Trener Mrózek przed sezonem

Szkoleniowiec zespołu rezerw Podbeskidzia podsumował zmiany jakie zaszły w "dwójce" podczas letniej przerwy. 

Pierwsze tygodnie pracy za panem, zespół już się wyklarował. Jak ocenia pan okres przygotowawczy? Sezon tuż, tuż. 

Same sparingi świadczą o tym, że początek nie był łatwy. Wszystko układaliśmy od nowa, budowa zespołu ruszyła od podstaw. Pierwszy sparing przegraliśmy, ale z każdym dniem, tygodniem wszystko się klarowało. Sztab został rozbudowany, kadra się ukształtowała i kolejne gry kontrolne pokazały, że wygląda to coraz lepiej. 

Rozbudowa sztabu to bardzo ważna kwestia.

Dołączył do nas mój asystent, Tomasz Bargieła który pełni rolę kierownika, trener bramkarzy Rafał Prochownik i fizjoterapeuta Tomek Pieczyrak. To jest podstawa i z tych osób sztab po prostu musi się składać. 

Piłkarze. Trzon zespołu będą stanowić młodzi, którzy w zeszłym sezonie walczyli o awans do CLJ.

Dokładnie. Będzie to grupa 12 zawodników z pola plus bramkarz na stałe oraz jeden dochodzący do zespołu. Tym bramkarzem na stałe będzie Dominik Kraus, który jednak jeśli tylko będzie miał możliwość treningu z pierwszym zespołem będzie przesuwany na zajęcia „jedynki” w pierwszej kolejności. Trzon stanową zawodnicy z rocznika 1998, dwóch – Walkiewicz i Handzlik z rocznika 97, a pozostali to zawodnicy z rocznika 2000. Faktycznie opierać będziemy się więc głównie na chłopakach, którzy walczyli o CLJ, jak Damian Oczko, Szymon Królak, Mikołaj Gibas i Sebastian Smolarz. 

Potencjał w naszej młodzieży jest?

Tak. Przeskok z juniorskiej na seniorską piłkę jest spory i zwykle trochę to trwa, ale myślę że to są tacy zawodnicy, że wystarczą dwa-trzy mecze na poziomie seniorskim i nabiorą ogłady. 

Na pewno nieodłączną częścią zespołu będą ci zawodnicy, którzy nie złapią się do kadry meczowej w pierwszej drużynie

Tak to musi funkcjonować. Dlatego też ta moja grupa liczy tylko tylu zawodników, aby każdy mógł  łapać jak najwięcej minut. Jeśli będzie schodzić nam 3-4 graczy z pierwszego zespołu i skoro jest nas tylu to każdy na przestrzeni sezonu zaliczy odpowiednią liczbę minut. Jeśli któryś z młodych zawodników nie załapie się do grania w rezerwach, może schodzić do naszego zespołu juniorów starszych. 

Czy dla szkoleniowca taka sytuacja to utrudnienie? W meczach będą występować zawodnicy, którzy nie będą uczestniczyć z zespołem w treningach. 

Filozofia gry rezerw musi być zbliżona do tej prezentowanej przez pierwszy zespół. Tutaj staramy się pracować w podobny sposób. Obserwuję treningi pierwszego zespołu i na bieżąco będziemy się starać, aby nasza drużyna grała podobnie. Zawodnicy, którzy schodzą z „jedynki” wnoszą bardzo dużo i to było widać w sparingach. Dzięki podobieństwom w grze będą dobrze funkcjonować w zespole. 

Jaki mamy cel przed zbliżającym się sezonem? 

Nie chcę deklarować, bo nie o to tutaj chodzi. Na pewno chcemy prezentować się jak najlepiej w każdym meczu. Nie ukrywam jednak, że po cichu liczymy na to że włączymy się do walki o najwyższy cel, o wysokie lokaty. Już w środę zaczynamy sezon meczem w Pucharze Polski, a później trudny ligowy terminarz – zaczynamy trzema meczami na wyjeździe. 

Są jakieś obawy przed startem sezonu? Przemeblowanie pełne, więc jest pewna niewiadoma. 

W sparingach wszystko wyglądało dobrze. Jeśli to podtrzymamy, jeśli będziemy realizować to co prezentowaliśmy w grach kontrolnych to naprawdę będzie dobrze. Cały czas będziemy pracować, analizować, poprawiać, a co będzie to zweryfikuje liga. 

Podsumowując. Póki co umiarkowane zadowolenie to dobre określenie? 

Wszystko pokaże liga. Na pewno wiele będzie zależało od zawodników z pierwszego zespołu. Na razie nie zawodzili i mam nadzieję, że tak będzie dalej. 

Już dziś TSP II zmierzy się w ramach krajowego pucharu zmierzy się z LKS-em Groń Bujoków na terenie rywala. Mecz startuje o 17:30. 

MENU