Trzy punkty i podziękowania

Mariusz Malec podsumował ostatni w sezonie mecz i nie krył radości z tego, że niedzielne trzy punkty pozwoliły na jeszcze lepsze podziękowania dla fanów. 

,,Nie rozpoczęliśmy tego spotkania dobrze. Już na początku wkradła się do drużyny nerwówka, zespół z Kluczborka poczuł wiatr w żaglach i strzelił nam jako pierwszy bramkę. My wiedzieliśmy, że tak ten mecz nie może tak wyglądać i wzięliśmy się do roboty. Dobrze, że udało się dosyć szybko zdobyć bramkę wyrównującą za sprawą Kacpra Kostorza. Późniejsze minuty wydaję mi się, że toczyły się już pod nasze dyktando. Staraliśmy się prowadzić grę i nie dopuszczać zespołu gości pod nasze pole karne. Ja osobiście ze swojego występu nie mogę być w stu procentach zadowolony. Zagrałem po raz pierwszy na lewej stronie obrony i z pewnością mogłem ustrzec się błędów. Po przerwie trener przesunął mnie na moją nominalną pozycję, czyli środkowego obrońcę na której zdecydowanie lepiej mi się gra. Fajnie, że udało nam się na koniec sezonu przed własną publicznością zdobyć trzy punkty i podziękować za doping podczas całego sezonu. Jeżeli chodzi o całą rundę wiosenną to wydaje mi się, że była ona w naszym wykonaniu dobra. Wiadomo mogliśmy zdobyć jeszcze więcej punktów i najprawdopodobniej wtedy cieszylibyśmy się z upragnionego awansu. Cóż taka jest piłka. Przychodząc do Podbeskidzia w zimowym okienku z Olimpii Grudziądz patrzyłem na ten klub z niemałym szacunkiem i wciąż tak oczywiście jest. Spadkowicz z ekstraklasy z pięknym stadionem, silną kadrą i aspiracjami na powrót do elity. Niestety w tym sezonie się nam to nie udało ale mam nadzieję, że zbliżający się sezon 2017/2018 będzie już tylko lepszy. Teraz mamy dwa tygodnie odpoczynku, a po nich wracamy do ciężkiej pracy która miejmy nadzieję już niedługo przyniesie efekty."

MENU