Trzy strzały do Pawła Moskwika

Przed dzisiejszym treningiem porozmawialiśmy z wracającym po urazie lewym obrońcą Podbeskidzia. 

Wracasz do zdrowia, choć w ostatnim sparingu jeszcze nie zagrałeś. Co stało na przeszkodzie? 

Uraz z końcówki rundy został już wyleczony, nie ma po nim śladu. Niestety w trakcie pierwszego tygodnia treningów doznałem mikro urazu pleców i przez to nie zagrałem w sparingu w Żylinie. Teraz jest już jednak wszystko dobrze, trenuję normalnie i myślę że tak pozostanie. 

Przed zbliżającym sezonem mieliśmy kilka już kilka roszad w składzie. Miałeś okazję wcześniej poznać Wojtka Fabisiaka albo Dimitara Ilieva? 

Znałem ich tylko z występów w przeciwnych drużynach, nie osobiście. Dobrze, że pojawiły się wzmocnienia, bo kilku zawodników od nas odeszło i takie ruchy są potrzebne. Ważne jest, żeby tak jak teraz zawodnicy pojawiali się jak najszybciej, żeby mieli czas na wkomponowanie się w zespół i zgranie. 


Zmiany w zespole to jedno. Trochę pozmieniało się też u ciebie, w życiu prywatnym. 

Tak jest. W trakcie przerwy między rozgrywkami zmieniłem stan cywilny. Jestem bardzo zadowolony z takiego obrotu sytuacji (śmiech). Myślę, że to może mi tylko pomóc w lepszej grze. Żona jak tylko mogła, wspierała mnie dotychczas z trybun i pewnie tak będzie w kolejnym sezonie. 

MENU