[I liga]: TSP - Bytovia

Nie udała się inauguracja sezonu na bielskim stadionie - Podbeskidzie uległo Bytovii Bytów 0:2

Do meczu 2 kolejki Podbeskidzie przystąpiło w składzie niezmiennym w porównaniu z meczem z Chrobrym Głogów, goście natomiast przyjechali w glorii zwycięstwa z pierwszej kolejki 3:1 nad Stomilem Olsztyn. 

Początek meczu był bardzo wyrównany, choć to bielszczanie mieli większe posiadanie piłki i częściej zbliżał się do bramki gości, ale brakowało precyzji w finalizacji akcji w polu karnym Bytovii. Bardzo aktywne były skrzydła Sierpina – Sobczak oraz Tomczyk jako wysunięty napastnik, również nękał obronę Bytovii. Pierwsza połowa nie przyniosła jednak zbyt wielu emocji i podbramkowych sytuacji. Sztab trenerski Podbeskidzia zareagował już w przerwie – w miejsce Rakowskiego na drugie 45 minut wszedł Dimitar Iliev. Bułgar szybko pokazał się z jak najlepszej strony – do jego prostopadłego podania z prędkością torpedy wystartował Sobczak, którego poza polem karnym sfaulował Andrzej Witan, bramkarz gości. Sędzia puścił grę bo szansę na zamknięcia akcji miał jeszcze Tomczyk, ale gdy strzał napastnika Podbeskidzia zablokował obrońca Bytovii, arbiter wrócił do sytuacji sprzed kilku sekund. Innego rozstrzygnięcia być nie mogło Witan zobaczył czerwoną kartkę, a Podbeskidzie otrzymało rzut wolny. W bramce stanął rezerwowy bramkarz Mateusz Oszmaniec, który wszedł na boisko w miejsce Bartosza Biela.

Grająca w osłabieniu Bytovia cofnęła się zdecydowanie do obrony, a bielszczanie stanęli przed wyzwaniem – też wcale nie prostym, przełamania tej skomasowanej obrony rywala. Najgroźniejsze strzały oddali Tomasz Podgórski z rzutu wolnego i Łukasz Hanzel. W obu sytuacjach dobrze interweniował Mateusz Oszmaniec. Gdy wydawało się, że bramka dla bielszczan jest kwestią czasu, trafili goście...Do dośrodkowania z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Fran Gonzales, który posłał piłkę do siatki. Po zdobyciu gola Bytovia cofnęła się jeszcze głębiej i skutecznie rozbijała ataki Górali. 

Mimo to nie brakowało okazji do zdobycia bramek - najlepszą miał Paweł Tomczyk, który uderzał z dziesiątego metra od bramki, ale fatalnie spudłował. W sytuacjach, w których już udawał się dobry strzał, popisywał się refleksem Oszmaniec, którego dobrej postawie goście zawdzięczają trzy punkty. W końcówce goście wyprowadzili jeszcze jedną zabójczą kontrę po której wynik meczu na 0:2 ustalił Duda.


Podbeskidzie – Drutex-Bytovia 0:2 (0:0)

Bramki: 64' Stasiak, 90' Duda

żółte kartki: Sierpina, Moskwik – Poczobut, Jakóbowski, Wolski

czerwona kartka: 46' Witan

TSP: Leszczyński - Sierczyński, Wiktorski, Magiera, Moskwik (72' Kostorz) – Sobczak (69' Kozak), Hanzel, Rakowski (46' Iliev), Sierpina, Podgórski – Tomczyk

Drutex-Bytovia: Witan - Kamiński, Stasiak, Gonzalez, Wilczyński – Biel (47' Oszmaniec), Wolski, Poczobut, Jakóbowski (76' Wilk) , Wacławczyk (88' Duda) – Surdykowski

MENU