Wiktorski: Stałe fragmenty były decydujące

Kamil Wiktorski przeanalizował spotkanie z GKS-em Tychy i winą za stratę bramek obarczył błędy przy stałych fragmentach gry.

Mecz miał na pewno różne fazy, kiedy to Tychy po strzeleniu bramki się cofnęły i kiedy my, też prowadząc cofnęliśmy się, być może za głęboko.Od 65 - 70 minuty oddaliśmy za dużo pola przeciwnikowi, który nas oblegał. Do tej pory nasza defensywa spisywała się bardzo dobrze, ale niestety nie ustrzegliśmy się błędów ze stałych fragmentów gry i to było decydujące, bo wszystkie bramki straciliśmy po stałych fragmentach. Musimy nad tym pracować, bo mówiliśmy o tym wcześniej, ale znów się nam to zdarzyło, więc musimy to poprawić. Zabrakło nam dłuższego utrzymania się przy piłce na połowie przeciwnika, złapania oddechu w końcówce meczu, przez co byłoby nam łatwiej bronić się. po straconej bramce na początku meczu nie zmieniliśmy swojego stylu gry, nie ruszyliśmy na hurra do przodu, ale konsekwentnie trzymaliśmy się swoich zadań i wytycznych trenera. To przyniosło efekt, w postaci bramek i wyjścia na prowadzenie, ale niestety w ostatnich minutach straciliśmy dwie bramki.

MENU