[I liga]: Podbeskidzie - GKS Tychy 1:1

Górale wyszli dziś na spotkanie wyraźnie zmotywowani, aby do solidnej defensywy dołożyć skuteczną grę w ataku. W tym celu trener Adam Nocoń do gry desygnował dwóch napastników. Oprócz Valerijsa Sabali w pierwszym składzie po raz pierwszy tej wyszedł Paweł Tomczyk. Od pierwszych minut widać była determinację w grze Górali, ale brakowało precyzyjnego wykończenia. W jednej z pierwszych akcji bielszczanie ładnie piłkę rozegrali na prawej stronie, ta trafiła do Kozaka, który zszedł do środka i oddał groźny strzał. Jałocha zdołał jednak odbić piłkę. Druga groźna akcja Podbeskidzia przyszła tym razem z lewej strony, tam wstrzelił piłkę w pole karne Sierpina, po krótkiej „przebijance” trafiła pod nogi Tomczyka, który długo utrzymywał się przy niej i mimo nacisków kilku obrońców zdołał zagrać do Łukasza Hanzela, który znakomicie znalazł się na 15 metrze od bramki, ale jego po uderzeniu piłka minęła słupek w bezpiecznej odległości.

Obie strony swojej szansy upatrywały w stałych fragmentach gry, ale z licznych dośrodkowań z rzutów rożnych, wolnych a nawet z wrzutów z autu nie wiele wynikało i po pierwszej połowie utrzymywał się bezbramkowy remis.
Drugą połowę Podbeskidzie zaczęło znakomicie już w 49 minucie z prawej strony wrzucił piłkę Kozak, a ładną główką popisał się Sabala i pokonał Jałochę, a bielscy kibice ucieszyli się z bramki! Górale ruszyli za ciosem, chwilę później, znów ta sama dwójka groźnie atakowała, a strzał z powietrza Sabali zablokowali obrońcy. Z czasem gra się wyrównała, ale nadal to ataki bielszczan były zdecydowanie groźniejsze. Tym większe było zaskoczenie i rozczarowanie kiedy w 78 minucie precyzyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego na bramkę zamienił Marcin Biernat. Górale próbowali jeszcze odpowiedzieć na stratę bramki, a najlepszą do tego okazję miał wprowadzony w drugiej połowie Damian Chmiel, który dobrze odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i oddał strzał między nogami obrońcy, ale połapał się w tym Konrad Jałocha, który obronił to uderzenie. Pomimo starań z jednej i drugiej strony więcej bramek już nie padło i spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Tychy 1:1 (0:0)

Bramki: 49' Sabala – 78' Biernat

TS Podbeskidzie: Leszczyński, Modelski, Bougaidis, Malec, Oleksy, Kozak (80' Chmiel), Guga, Hanzel, Sierpina, Sabala, Tomczyk (72' Kostorz)

GKS Tychy: Jałocha - Mańka, Biernat, Bogusławski, Abramowicz, Matusiak (67' Ćwielong, 82' Kaczmarczyk), Daniel, Zapolnik, Grzeszczyk, Wróblewski - Vojtus (67' Fidziukiewicz)

żółte kartki: Hanzel, Kostorz, Chmiel, Sabala - Daniel, Bogusławski, Wróblewski

MENU