Bałkańskie emocje a TSP

Przed meczami reprezentacji Polski, najmłodszy reporter biura prasowego TSP przyjrzał się bałkańskim akcentom w historii TSP.

W ten weekend polscy miłośnicy futbolu kierują swe myśli w stronę Czarnogóry, ale zanim jeszcze w niedzielę zasiądziemy przed telewizorami (lub na stadionie w Podgoricy), kibice Podbeskidzia najprawdopodobniej przeżyją swoją „bałkańską przygodę", za sprawą napastnika z Bośni, Nermina Haskicia. Nermin dostarczył nam już niezapomnianych wrażeń i mam nadzieję, że nie inaczej będzie w ten piątek.
    W szeregach „Górali" mieliśmy już wcześniej zawodników z Bałkanów Ivana Curicia (z Chorwacji, grającego w sezonie 2011/2012), Lukę Gusicia (również z Chorwacji, grającego w sezonie 2012/2013), Cristiana Popescu (Rumuna, którego pamiętać będą tylko „starsi Górale”, gdyż ostatni występ zaliczył w sezonie 2004/2005) i Marko Cetkovicia (z kraju najbliższego rywala reprezentacji Polski – Czarnogóry, występującego w czerwono-biało-niebieskich barwach w sezonie 2012/2013), ale chyba dawno nie patrzyliśmy na piłkarza z południa Europy z taką uwagą i pokładając takie nadzieje, szczególnie, że w ostatnich spotkaniach Bośniak spisywał się naprawdę dobrze.
    O ile w niedzielę liczymy zdecydowanie na zwycięstwo futbolu z północy Europy, to w piątek nie będziemy mieli nic przeciwko bałkańskiej kanonadzie goli pod Klimczokiem.

Jan Bobrowski

MENU