Deja: Jestem spokojny o ten mecz

Pomocnik TSP ocenia zespół najbliższego rywala Górali, swoją dyspozycję i zapowiada walkę o pierwszy skład. 

 

W ostatnim meczu wszedłeś z ławki w miejsce Tomka Podgórskiego. Teraz m.in. z powodu jego kartkowej absencji można się spodziewać, że wybiegniesz w pierwszym składzie. Chciałbyś już znów na stałe znów zagościć w pierwszej jedenastce, a to świetny moment. 

Na pewno. Długo na to czekam, żeby złapać już właściwy rytm meczowy i grać w każdym meczu. Po kontuzji nie czułem się w pełni sił, żeby grać każde 90 minut, ale myślę że z każdym treningiem jest lepiej i chcę to pokazać na boisku. 


W tej rundzie zagrałeś już jednak cały mecz – w Katowicach trzymaliście z Łukaszem Hanzelem środek pola i wyglądało to naprawdę dobrze. Który z was w tej parze defensywnych pomocników ma więcej zadań ofensywnych? Którego częściej spodziewać się będzie można pod tyską bramką?

Gdy grałem z Łukaszem dzieliliśmy się tymi zadaniami ofensywnymi. Raz ja asekuruję bardziej tyły, raz on i myślę że to zdawało egzamin i będzie przynosić efekt także w przyszłości. Najważniejsze jest, aby zabezpieczyć tyły, a z przodu wykreujemy sobie dogodne okazje. Leszczu też dużo spotkań nam wybronił, a że to wszystko składa się na wygrane spotkania? Oby tak do końca. A co do tamtego meczu w Katowicach – z Łukaszem współpracowało mi się bardzo dobrze. To doświadczony zawodnik, ma sporą liczbę występów w Ekstraklasie i na boisku po prostu pewnie się z nim czuję. Myślę, że mogę się od niego naprawdę wiele nauczyć. 

Mecz z GKS-em Tychy to spotkanie w pewnym sensie wyjątkowe. To z tym zespołem w zeszłej rundzie debiutował w TSP Jan Kocian. Co zmieniło się od tamtego meczu? 

Myślę, że wiele. W tej rundzie przegraliśmy zaledwie jedno spotkanie i to też świetnie potwierdza bardzo dobrą pracę trenera. W najbliższym meczu też będziemy to chcieli potwierdzić, przedłużyć dobrą passę. Tylko do przodu. 


GKS Tychy to zespół z dolnej części tabeli, ale ostatnio ich forma zdecydowanie zwyżkuje. Co twoim zdaniem jest największą siłą tego zespołu?

Atak. W wysokiej formie niewątpliwie jest Świerczok. Trzeba zwrócić na niego mocno uwagę i bacznie go pilnować, nie dać mu miejsca do oddania strzału, bo jest zawodnikiem bardzo skutecznym. To może być recepta na to, aby ich pokonać. Nasi napastnicy są w formie, czy to Lewy, czy Nermin. Jestem spokojny o ten mecz. 

MENU