Gibas: Chcieliśmy wygrać i zrobiliśmy to

Mikołaj Gibas stoper Podbeskidzia po meczu juniorów z jego macierzystym klubem był zadowolony zarówno z wyniku jak i gry swojej drużyny.

To wyjątkowy mecz dla mnie z tego względu, że zaczynałem grać w piłkę w zespole, z którym dziś rywalizowałem. Znam praktycznie wszystkich chłopaków z drużyny przeciwnej, fajnie było się spotkać na boisku, ale nie zmienia to faktu, że nasza taktyka na mecz pozostała taka jak zawsze – chcieliśmy wygrać i zrobiliśmy to. W drużynach juniorskich większe znaczenie ma gra, nie zawsze wynik jest najważniejszy, trzeba pamiętać, że cały czas się uczymy. Nasza gra dziś mogła się podobać, bo graliśmy szybko, płynnie, stwarzaliśmy sobie sytuacje, a do tego nie straciliśmy bramki, zagraliśmy na zero z tyłu, sami zdobyliśmy dwie bramki, wygraliśmy mecz i to bardzo cieszy. 

Miałem szansę zdobyć dziś bramkę strzałem z rzutu wolnego, było naprawdę blisko. Przyznaję, że dużo czasu na treningach poświęcam na ten element, mogę chyba powiedzieć, że jest to mój atut, dość nietypowo jak na środkowego obrońcę, choć taki np. David Luis pokazuje, że i stoper może dobrze uderzać z rzutów wolnych. Strzelanie bramek zawsze cieszy, a gdy obrońca potrafi zdobyć gola to zawsze jest to mu liczone na plus. Wiadomo, że naszą rolą jest bronienie, ale gdy uda się dodać też coś w ofensywie to jest to mile widziane.

MENU