Górale w reprezentacjach

Przerwa reprezentacyjna za nami, więc pora na podsumowanie występów piłkarzy Podbeskidzia w narodowych barwach.

Na listopadowe mecze swoich reprezentacji powołania otrzymali jak to zwykle ostatnimi czasy bywa Paweł Tomczyk (Polska U-21) oraz Valerijs Sabala (Łotwa). Obydwaj od jakiegoś czasu stanowią ważne ogniwa w swoich zespołach, czego też potwierdzenie mieliśmy w ostatnich dniach.

Paweł Tomczyk

Młodszy z naszych reprezentantów miał okazję wystąpić w dwóch meczach eliminacji do młodzieżowego EURO. W obydwu tych spotkaniach zagrał, ale zdecydowanie lepszy humor miał po tym wczorajszym z Danią. No, ale po kolei. W pierwszym spotkaniu w Thorshavn z Wyspami Owczymi młodzi Polacy zaliczyli wpadkę remisując z niżej notowanym rywalem 2:2. Paweł pojawił się na murawie na ostatni kwadrans i przez ten czas padły jeszcze dwie bramki - jedna dla gospodarzy, druga dla Polski.

Wyspy Owcze - Polska 2:2 (Meinhard E. Olsen 51 (k), Bjarni Petersen 80 - Dawid Kownacki 35 (k), Jakub Bartosz 90)

Paweł Tomczyk wszedł na boisko w 75 minucie

Szansa na rehabilitację przyszła szybko, bo już po czterech dniach podopieczni byłego szkoleniowca TSP Czesława Michniewicza podjęli na własnym terenie reprezentację Dani. Rywal ogromnie wymagający, lider grupy eliminacyjnej, więc zadanie przed naszą kadrą U-21 stało trudne. Co więcej w meczu tym z różnych powodów nie zagrali jedni z kluczowych reprezentantów - Dawid Kownacki i Bartosz Kapustka. To jednak kompletnie nie przeszkodziło naszej kadrze ograć Duńczyków, a wielki przy tym udział miał nasz reprezentant. Pawka wystąpił w tym meczu od pierwszych minut i w 24 minucie podwyższył prowadzenie na 2:0. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem 3:1 i cenne trzy punkty powędrowały na konto Polaków.

Polska - Dania 3:1 (Konrad Michalak 15, Paweł Tomczyk 24, Szymon Żurkowski 74 - Nikolai Laursen 90)

Paweł Tomczyk grał do 71 minuty i zdobył gola.

Tak cieszył się Paweł po wczorajszym trafieniu! Fot. Katarzyna Mielnik

- - -

Valerijs Sabala

Łotysz tak jak i jego klubowy kolega rozegrał dwa mecze w narodowych barwach, różnica była jednak taka, że były to spotkania towarzyskie. Pierwsze z Arabią Saudyjską Łotwa przegrała w portugalskim Oeiras 0:2, a Valerijs rozegrał w nim pełne 90 minut.

Łotwa - Arabia Saudyjska 0:2 (Ali Al-Zaqaan 38, Mukhtar Fallatah 45)

Valerijs Sabala rozegrał całe spotkanie.

Niemal tydzień później Łotwa zagrała kolejny mecz towarzyski z Kosowem w Kosovskiej Mitrovicy. Także i tym razem musiała uznać wyższość rywali, choć jeszcze pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry prowadziła 3:2. Kosowo w końcówce wskoczyło jednak na wyższe obroty i dwukrotnie wpakowało piłkę do siatki Łotwy. Mecz zakończył się więc wygraną gospodarzy. Sabala zagrał w tym mecz 66 minut.
Jeszcze w trakcie trwania spotkania jak i po nim różne źródła podawały, że jedno z trafień dla Łotwy było autorstwa Valerijsa Sabali, jednak jak się później okazało to nie jemu zapisano bramkę.

Kosowo - Łotwa 4:3 (Amir Rrahmani 13, Vedat Muriqi 45, Elba Rashani 86, Besar Halimi 90 - Gļebs Kļuškins 11, 59, Dāvis Ikaunieks 30)

Valerijs Sabala grał do 66 minuty.

MENU