Jan Kocian na konferencji prasowej

Trener Podbeskidzia podsumował bezbramkowy remis z Zagłębiem Sosnowiec na pomeczowej konferencji prasowej.

Jan Kocian:

Byliśmy przygotowani na taki sposób gry Zagłębia. Nasi rywale czy to grając u siebie, czy to na wyjazdach czekają w defensywie na błędy przeciwników i bardzo dobrze kontratakują. Ciężko grać w piłkę kiedy jedna drużyna czeka i kalkuluje. W końcówce, kiedy byliśmy zmęczeni ciągłym atakowaniem i rozgrywaniem akcji lekko straciliśmy głowę przez co niepotrzebnie się otwieraliśmy, dając Zagłębiu szansę na dwa – trzy groźne sytuacje z kontrataku. Mecz nie obfitował jednak w klarowne sytuacje do zdobycia gola, dlatego tym bardziej szkoda tego rzutu karnego. Niestety nie udało się wygrać i boli to tym bardziej, że byliśmy tak blisko trzech punktów. Myślę, że jeden punkt w tym spotkaniu, mając na uwadze jak potoczyła się końcówka to za mało.

- Czy Michał Janota był wyznaczony do wykonywania rzutu karnego?

- W naszym zespole do wykonywania rzutów karnych wyznaczonych jest dwóch zawodników. Michał Janota i Tomek Podgórski. Tomek przed karnym podszedł do Michała i zapytał czy czuje się pewnie, ten odparł, że tak i dlatego „Podgór” dał uderzyć Janocie. Niestety Michałowi ta sztuka się nie powiodła i nie zdobyliśmy bramki.

MENU