Jaroch po meczu w Radomiu

Prawy defensor Górali ocenił spotkanie ze swoim byłym klubem. 

Z pewnością to spotkanie chcieliśmy skończyć w regulaminowym czasie. Było do tego sporo okazji w pierwszej jak i drugiej połowie. Myślę, że zdecydowanie w dzisiejszym meczu brakowało nam skuteczności na połowie rywala. Stwarzaliśmy sobie sporo okazji z dośrodkowań lecz w końcowych fazach brakowało wykończenia. Grając ponad 60 minut w przewadze jednego zawodnika powinniśmy dochodzić do tych sytuacji zdecydowanie łatwiej. Wiedzieliśmy, że po stracie zawodnika Radomiak zostawi więcej pola do gry w bocznych sektorach boiska. Nam niestety tego faktu nie udało się wykorzystać, a dośrodkowania  były mówiąc niedokładne. Jako zespół z aspiracjami do gry w czołówce pierwszej ligi powinniśmy takie okazje finalizować skutecznie. Chwała Rafałowi ale i reszcie chłopaków którzy perfekcyjnie wykorzystali ,,jedenastki". Wiadomo, że w rzutach karnych trzeba liczyć przede wszystkim na bramkarza i to dziś się Leszczowi udało. Mamy jeszcze tydzień do ligi, musimy teraz dobrze się zregenerować bo te 120 minut w dodatku przy bardzo wysokiej temperaturze dały nam się we znaki. Bardzo fajnie było wrócić tutaj do Radomia. Miło wspominam te pół roku spędzone tutaj, choć jak wiadomo z pewnym niedosytem, bo nie udało nam się utrzymać wówczas w drugiej lidze. Szkoda jedynie, że nie zagraliśmy na starym stadionie na ulicy Struga ale mam nadzieję, iż w niedalekiej przyszłości wrócą oni na nowy stadion i powalczą o awans do pierwszej ligi, bo to z pewnością należy się kibicom oraz tym chłopakom którzy zostali w drużynie.

MENU