Kocian: walczymy dalej

Trener bielszczan odniósł się do zremisowanego meczu z GKS-em Tychy 2:2 na konferencji prasowej.

Jan Kocian:

W szatni nie jest tak wesoło jak po tych meczach, które wcześniej wygrywaliśmy, nie ma też jednak wielkiej tragedii. Nie graliśmy tak mądrze jak w poprzednich spotkaniach. Mimo różnych wypowiedzi wiadomo, że każdy z nas patrzy w tabelę i wiedzieliśmy jaka była stawka tego starcia. Nie mogę jednak nic zarzucić moim piłkarzom, popełniliśmy błędy i je przeanalizujemy, ale walczyliśmy do samego końca. Zdobyliśmy dziś jednak jeden punkt i zobaczymy co on da nam na koniec. Niestety przez większość meczu graliśmy średnio i na tym poziomie gry to widać. Przez to nie byliśmy tak efektywni jak w poprzednich spotkaniach. Idziemy jednak dalej i walczymy dalej. Ten remis nie jest tragedią, skupiamy się na meczach, które zostały i w każdym kolejnym będziemy walczyli o punkty. Postaramy się jak możemy, żeby dwa ostatnie mecze z Zabrzem i Kluczborkiem były o coś, abyśmy grali o stawkę do końca. 

Gra z przodu nie wyglądała dziś najlepiej, po wejściu Roberta Demjana uległa ona poprawie, jak trener się do tego odniesie?

Powiem tak, nikt przed meczem nie może wiedzieć jak będzie wyglądała gra. Po meczu łatwo jest oceniać decyzje personalne. Ja widzę jak moi zawodnicy trenują w tygodniu i na tej podstawie wybieram taktykę i wyjściową jedenastkę. Robert ma spore umiejętności, wszedł na boisko i dużo nam dziś dał, musimy jednak pamiętać, że do tej pory to Haskić i Lewicki zdobywali gole w tej rundzie i okresie przygotowawczym.

MENU