Rakowski: Gol podciął nam skrzydła


Adrian Rakowski:

To był nasz trzeci mecz ligowy, po raz drugi przegrywamy i nie wystrzegamy się prostych błędów. Pierwsze połowa może i nie była idealna, ale myślę, że wtedy chociaż mieliśmy kontrolę i Stomil nie był w stanie nam za bardzo zagrozić.  W drugiej połowie dajemy ciała, tracimy bramkę po indywidualnych błędach. Ciężko jest określić w czym tkwi problem. Brak koncentracji przy kluczowych momentach, a może umiejętności, ale my po prostu nie możemy się tak zachowywać by te bramki były tak łatwo tracone. Po zmianach zawodników nasza gra niestety się nie zmieniła.  Stomil też uwierzył, że jest w stanie podwyższyć rezultat i kończymy mecz takim, a nie innym wynikiem. Nam kolejny gol podciął skrzydła i coraz ciężej się grało przy tym rezultacie. Podbeskidziu przede wszystkim brakuje konkretnej gry w decydujących momentach. Rozgrywamy piłkę od tyłu, a to nie przynosi rezultatów, więc trzeba po prostu zagrać odważniej, konkretniej. Dobrze, że  będziemy mieli tydzień czasu do następnego meczu bo teraz nie było zbyt dużo czasu na regenerację sił po meczu pucharowym. Myślę, że w tygodniu dużo popracujemy i przygotujemy się na poważną walkę z Chojnicami bo to nie jest łatwy rywal i z pewnością będzie ciężko wygrać to spotkanie.

MENU