[Betclic 1. Liga] Chrobry Głogów - TSP 1:1
Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało 1:1 z Chrobrym Głogów w wyjazdowym spotkaniu w ramach 4. kolejki Betclic 1. Ligi. „Górale” musieli odrabiać straty po pierwszej połowie, ale po przerwie doprowadzili do wyrównania za sprawą efektownego trafienia Marcina Urynowicza z dystansu. Był to już czwarty remis Podbeskidzia w tym sezonie, a zespół pozostaje niepokonany na boiskach zaplecza Ekstraklasy.
Pierwsze minuty sobotniego spotkania zdecydowanie należały do gospodarzy, którzy próbowali zagrażać nisko ustawionym „Góralom” uderzeniami z dystansu i stałymi fragmentami gry. Nasz zespół dopiero po blisko dwóch kwadransach zdołał dojść do głosu i byli w stanie odważniej zaatakować bramkę przeciwnika. Dwa sygnały do ataku dał Lucjan Klisiewicz - najpierw jego mocne uderzenie z dystansu z trudem odbił Bąkowski, a po chwili obrońcy Chrobrego wybili piłkę z linii bramkowej po strzale głową napastnika.
W kolejnych minutach „Górale” nadal aktywnie szukali swoich szans. Swoje w ofensywie starał się pokazać Sitek, który dwukrotnie próbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy, a blisko trafienia samobójczego po świetnym dograniu Pietraszkiewicza był Bartolewski. Mimo widocznej przewagi Podbeskidzia w końcówce pierwszej połowy, to Chrobry niestety objął prowadzenie za sprawą szybko wyprowadzonego kontrataku, który skutecznym wykończeniem zakończył Jakub Lis.
Po zmianie stron „Górale” ruszyli do odrabiania strat. Już w 48. minucie z woleja uderzał Kacper Gach, a kilka minut później kolejnej okazji nie wykorzystał Klisiewicz. Podbeskidzie konsekwentnie budowało kolejne akcje i w końcu dopięło swego. W 57. minucie do wyrównania we wspaniały sposób doprowadził Marcin Urynowicz. Pomocnik Podbeskidzia popisał się znakomitym uderzeniem z dystansu, po którym piłka zatrzepotała w siatce i tym samym „Uryn” zapisał na swoim koncie trzeciego gola w tym sezonie Betclic 1. Ligi.
Na tym jednak nie zamierzaliśmy poprzestać. W 66. minucie Kamil Sochań oddał potężny strzał z dystansu, po którym piłka trafiła niestety tylko w słupek. Chwilę później piłka znalazła się nawet w bramce Chrobrego po uderzeniu wprowadzonego z ławki Takaca, jednak wcześniej opuściła boisko i gol nie został uznany.
W końcówce spotkania natomiast zostaliśmy zepchnięci do defensywy - głównie dlatego, że w 77. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Kacper Gach. Ostatecznie jednak nie wypuściliśmy jednego punktu z rąk i tym samym czwarty w sezonie mecz zakończyliśmy czwartym remisem. Kolejne spotkanie rozegramy dokładnie za tydzień, a naszym rywalem w Bielskiej Twierdzy będzie Odra Opole.
Chrobry Głogów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (1:0)
Lis 45+1’ - Urynowicz 57’
Chrobry: Bąkowski - Bąk (75’ Bukowski), Ibe-Torti (85’ Szabłowski), Grić (K), Sharabura (85’ Sadiku), Strózik, Kozajda, Lis (75’ Mandrysz), Rybak (65’ Staszak), Bartolewski, Tabiś
Podbeskidzie: Brańczyk - Gach, Biernat (K), Sochań (84’ Majsterek) - Pietraszkiewicz, Urynowicz, Sewerzyński, Słomka (60’ Shykauka), Sitek (60’ Takac) - Martosz (60’ Kolanko), Klisiewicz (79’ Kasperkiewicz)
Żółte kartki: Staszak, Sharabura - Biernat, Gach
Czerwona kartka: Gach (77’ za dwie żółte)